Statystyki

Użytkowników : 35
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 45040

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   43575
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Debata śmieciowa Drukuj Email
wtorek, 01 stycznia 2008 02:00
28 grudnia odbyła się XVII sesja Rady Miasta w Węgrowie. Obrady toczyły się wokół podejmowania uchwał, inne tematy zeszły na dalszy plan. Radni przyjęli miedzy innymi Miejski Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Innych Uzależnień na 2008, a także roczny program współpracy miasta Węgrowa z instytucjami pozarządowym.

Emocjonujący podatek
Tematem, który od miesięcy wywołuje emocje i dyskusje wśród radnych, jest kwestia pod-niesienia tzw. „podatku śmieciowego” płaconego od ilości składowanych odpadów komunalnych. Został on wprowadzony na mocy rozporządzenia Rady Ministrów, a pochodzące z nie-go środki trafią do kasy samorządu wojewódzkiego i przeznaczone będą na inwestycje związane z ochroną środowiska. Podczas obrad przyjęto uchwałę w sprawie zatwierdzenia zmian górnych stawek opłat za usługi w zakresie odbierania odpadów komunalnych oraz opróżniania zbiorników bezodpływowych. Zmiany, jakie zostały zaproponowane przez PGK, wywołały dyskusję wśród radnych na temat zasadności wprowadzenia aż tak dużych podwyżek, które nie tylko obejmują koszty opłaty środowiskowej, ale także wzrost kosztów działalności PGK. Rada Nadzorcza po przeanalizowaniu na wniosek Komisji Rozwoju Gospodarczego zasadności podwyżki skierowała pismo, w którym wyjaśnia: „Koszty składowania wyższe o 43%, czyli o wskaźnik wzrostu przyjmowania i składowania jednej tony odpadów na wysypisku, wynikającej ze wzrostu opłaty środowiskowej. Koszty PGK obejmują rzeczywiste koszty ponoszone przez firmę i ich planowany wzrost, zapewniający minimalną rentowność. Ceny odbiorów segregowanych nadal nie zapewniają rentowności.” Wyjaśnienia te nie zadowoliły niektórych radnych. Jerzy Szczęśniak powiedział, że „odpowiedź PGK jest kpiną, nikt, kto zajmuje się ustalaniem stawek, nie traktuje tego poważnie”. Zgodnie z nowo ustalonymi cenami koszt odbioru worka o pojemności 110 litrów odpadów niesegregowanych wzrośnie o 2,18 zł, czyli 24,2%, natomiast odpadów segregowanych o 0,01 zł.
Podczas dyskusji pojawił się również temat dużego wzrostu kosztów wywozu odpadów dla mieszkańców spółdzielni mieszkaniowej, wynikającego ze zmniejszenia upustu, jaki miała ona w ubiegłych latach. (PGK w 2008 postanowiło przyznać 5% upustu zarówno spółdzielni, jak i wszystkim wspólnotom mieszkaniowym). Co jest znaczące, temat ten został poruszony przez burmistrza i dyrektor PGK, a radny Jerzy Szczęśniak, będący jednocześnie prezesem spółdzielni, wyraźnie się od niego dystansował „jestem teraz radnym, a nie prezesem, nie rozmawiajmy o spółdzielni, a o podwyżkach, które dotkną wszystkich mieszkańców” – mówił radny. Duży wskaźnik wzrostu cen za odbiór odpadów odbieranych od spółdzielni mieszkaniowej spowodowany jest zbyt niską ceną w roku 2007 i w latach ubiegłych oraz kosztowną formą obsługi – tłumaczyła dyrektor PGK Krystyna Chryć. Jarosław Grenda zachęcał do ogłoszenia przetargu w przypadku, kiedy nie dojdzie do porozumienia między PGK a spółdzielnią. „PGK nie jest monopolistą - dodał - wiec niech cenę za wywóz odpadów ustali rynek”.
Radny Tadeusz Kresa w trakcie dyskusji wyraził swój sprzeciw wobec podnoszenia wysokości opłat za odpady niesegregowane, jest on bowiem przekonany, że spowoduje to wzrost ilości dzikich wysypisk, a także spalanie zanieczyszczeń w przydomowych kotłowniach. Radny jest również przekonany, że podnoszenie podatku jest spowodowane „niepowodzeniami rządu” w walce o ochronę środowiska, a do segregacji odpadów mieszkańców nie da się zachęcić z dnia na dzień. Być może jest to prawda, niemniej jednak należy podejmować działania, które wpłynęłyby na zmianę utartych przyzwyczajeń. Segregacja nie jest łatwa, wymaga drobnych poświęceń, które podejmują tylko nieliczni. Jeżeli wystarczającym powodem do podjęcia tego wysiłku nie jest troska o środowisko, być może skutecznym rozwiązaniem okaże się wzrost kosztów składowania odpadów niesegregowanych.
Radni podczas sesji przyjęli również uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla miasta Węgrowa terenu Miedzanka. Ma tam powstać strefa przemysłowa. Zgodnie z zamierzeniami władz miasta będą tam lokowane nieuciążliwe dla środowiska inwestycje, które pozwolą rozwijać turystyczny charakter naszego miasta.

Ale po pierwsze budżet
Niewątpliwie najważniejszym punktem posiedzenia było przyjęcie przez radnych budżetu miasta na 2008 rok. Jest on nastawiony na wykonywanie inwestycji realizowanych ze środków unijnych. Władze miasta od dawna przygotowywały projekty drogowe, projekty boisk, hali sportowej przy gimnazjum, przeprowadziły konkurs na koncepcję rewitalizacji rynku, aby w 2008 złożyć w pełni gotowe wnioski, które zostaną zaakceptowane i pozwolą na realizację inwestycji. Jarosław Grenda wyrażał swoją nadzieję, że dzięki przyznanym miastu funduszom w 2008 roku „będzie widać rozmach w fazie realizacyjnej”. W wyniku licznych planowanych inwestycji zapisanych w uchwale budżetowej znacznie wzrósł deficyt budżetowy, który wynosi 32%. Źródłem jego pokrycia będą zaciągane pożyczki na pokrycie kosztów własnych przy realizacji projektów.

Śmieciarka lepsza
Podjęto również uchwałę w sprawie zaciągnięcia pożyczki w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na zakup śmieciarki. Podobna uchwała była już podejmowana jednak konieczne było przeprowadzenie pewnych zmian. Władze miasta starają się pozyskać większą kwotę z Funduszu, ponieważ suma przewidziana pierwotnie była za niska. Obecnie odbył się już przetarg, podpisana jest także umowa z wykonawcą. W poprzednim projekcie uchwały „śmieciarka” został nazwana „samochodem do selektywnej zbiórki odpadów”, fakt ten spowodował pytanie radnego Dariusza Konopińskiego: „jakiego samochodu potrzebuje PGK?” Odpowiedź okazała się równie banalna, co śmieszna: „oba te samochody są takie same, różnią się jedynie nazwą, po prostu kiedyś Fundusz łatwiej przyznawał pożyczki na samochody do selektywnej zbiórki odpadów, a teraz łatwiej dostać pieniądze na śmieciarkę”.

I na koniec łączka zamiast lasu
Radni rozpatrzyli również trzy uchwały dotyczące pozbawienia charakteru ochronnego lasu. Kwestia jednej z działek została rozpatrzona pozytywnie, ponieważ omawiana działka nigdy nie była zalesiona, jednak jako taka widniała w ewidencji gruntów. Pozostałe dwa wnioski zostały odrzucone, gdyż jedna z działek położona była w strefie zalewowej rzeki Ady, a druga łączyła się z większym kompleksem leśnym.