Statystyki

Użytkowników : 35
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 44812

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   43142
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Tylko nie trujmy! Drukuj Email
sobota, 01 grudnia 2007 02:00
28 listopada odbyła się XV sesja Rady Miasta w Węgrowie. Jednym z pierwszych punktów obrad były interpelacje i zapytania radnych, wolne wnioski mieszkańców. Jak zawsze członkowie Rady byli bardzo aktywni i zadawali szereg pytań władzom Węgrowa. Wszystkie zapytania były oczywiście bardzo istotne, poruszały strategiczne dla naszego miasta kwestie. Pozwolę sobie jednak dokonać pewnej selekcji i przedstawię tylko wybrane, te, które według mojej subiektywnej opinii są najważniejsze.

Gigantyczne podwyżki
Radny Jerzy Szczęśniak poruszył sprawę podwyżek opłat za wywóz odpadów komunal-nych, które wzrosną nawet o 40% w porównaniu z obecnymi stawkami. Tak drastyczna pod-wyżka związana jest z rozporządzeniem dotyczącym stałych opłat za składowanie odpadów, które PGK wnosi do Urzędu Marszałkowskiego, opłata ta wzrośnie z 15 zł do 75 zł. Jarosław Grenda zauważył, że Związek Miast Polskich protestuje przeciw wprowadzeniu tego rozporządzenia w obecnej formie. Związek wnioskuje, aby składki były przekazywane nie do Urzędu Marszałkowskiego, ale do poszczególnych gmin, dzięki czemu można by te środki inwestować w instalacje zapobiegające składowaniu odpadów. Możliwe jest, że w rozporządzeniu marszałka pojawią się pewne zmiany, ale podwyżka jest nieunikniona, być może zo-stanie ona wprowadzona stopniowo. Radny Jerzy Szczęśniak wnioskował o przeprowadzenie akcji informacyjnej wśród mieszkańców miasta na ten drażliwy temat.

Ofiara czy sprawca?
Na początku sesji z porządku obrad zostały usunięte dwie uchwały, na mocy których miał powstać WOKSiR. Wydawało się, że gorący temat WOK-u nie zostanie poruszony. Tak się jednak nie stało, ponieważ dyrektor Ewa Besztak postanowiła wyjaśnić radnym sprawę nie-prawidłowości w finansowaniu zespołu Węgrowianie (została ona poruszona na poprzedniej sesji). Dyrektor WOK podkreśliła, że organizowała szereg imprez kulturalnych, otrzymała odznakę za zasługi dla miasta Węgrowa, nagrodę Marszałka Województwa Mazowieckiego a także od ministra odznakę Zasłużony Działacz Kultury. Wyjaśniała, że kiedy 4 lata temu ze-społem przestała kierować Maria Koc, stanęła ona przed dylematem, czy „pozwolić, by ze-spół rozpadł się, czy prowadzić działania, by nadal funkcjonował”. Podjęła się wyzwania kierowania Węgrowianami, mimo że - jak sama mówiła - jej „pobory nie wzrosły, prowadziła go społecznie, poświęcała mu dużo swojego wolnego czasu”. Dyrektor podkreśliła ponadto, że zdobyła liczne środki finansowe na funkcjonowanie zespołu, m.in. dzięki istnieniu Stowarzyszenia Parnas, a oskarżenie o przywłaszczenie sobie pieniędzy Węgrowian są nieuzasadnione. „Jest to dla mnie kłopotliwa sprawa, od sierpnia żyję w ciągłym stresie. Mam poczucie krzywdy, cała sprawa niweczy mój dorobek zawodowy i społeczny, jaki dla tego miasta wy-konałam. Myślę, że dlatego jest o tej sprawie tak głośno, aby zachęcić mnie do złożenia rezygnacji” - mówiła Ewa Besztak. Wyraziła również żal do członków zespołu, że ci nie zwrócili się do niej, mimo dobrej współpracy, by wyjaśnić swoje wątpliwości, lecz od razu złożyli skargę. Mówiła: „taką sprawę należałoby wyjaśnić najpierw w swoim gronie”.
Obraz wydarzeń, jaki przedstawił w odpowiedzi na wystąpienie Ewy Besztak Jarosław Grenda, jest diametralnie różny. Burmistrz wyjaśniał: „Pani dyrektor chyba nie rozumie całej sytuacji, w jakiej się znalazła. Jest dyrektorem WOK-u, a nie społecznikiem, za swoją pracę pobiera wynagrodzenie i to nie małe.[…] W Zespole panuje potężny konflikt, jego przyczyną jest niekompetentne, nieprzejrzyste dysponowanie środkami zespołu bez jego wiedzy.[…] Najgorsze jest to, że przedstawia siebie pani jako ofiarę, w rzeczywistości jest pani sprawcą całej tej sytuacji. Również niełatwej dla mnie i dla ludzi, którzy napisali skargę, podpisali się pod nią i którzy na spotkaniach podtrzymali wszystkie zarzuty. […] W rozmowie w cztery oczy po spotkaniu z zespołem poprosiłem panią o złożenie rezygnacji, ponieważ uznałem, że dalsza współpraca z panią nie jest możliwa i dziwię się, dlaczego pani jeszcze tego do tej pory nie zrobiła.” Jarosław Grenda zauważył również, że dyrektor WOK zawierała umowy zlecenia z członkami swojej rodziny, co prawda „nie z naruszeniem prawa, ale na pewno z naru-szeniem zasad etyki”. Dyskusja na temat nieprawidłowości w zarządzaniu budżetem zespołu Węgrowianie została zakończona po wygłoszeniu dwóch monologów, przedstawiających dwie różne wersje wydarzeń. Można więc spodziewać się rozwoju sprawy, miejmy nadzieję że zostanie ona do końca wyjaśniona.

Przygotowani czy nie? Oto jest pytanie
Następnie radni przyjęli informację na temat stanu przygotowań do zimowego utrzymania dróg. Miasto podpisało już umowę na odśnieżanie dróg miejskich z Przedsiębiorstwem Go-spodarki Komunalnej. Mimo że umowa została już podpisana i obowiązuje, a opady śniegu jak do tej pory były raczej niewielkie, radni zauważyli już pewne niedociągnięcia w odśnieżaniu ulic. W tym sezonie zimowym mieszkańcy miasta mają możliwość zlecenia odśnieżania chodników przy swoich posesjach PGK, koszt miesięcznego odśnieżania wynosi 0,84 zł za m² natomiast dobowe utrzymanie chodnika to wydatek 0,07 zł za m². Możliwość zrzucenia z siebie obowiązku usunięcia z przylegającego do naszej posesji chodnika zalegającego na nim śniegu jest zachęcająca, pozostaje jednak pytanie, czy będzie to na pewno skuteczne odśnieżanie.

Uchwały
Podczas obrad podjęto szereg uchwał. Radni między innymi zatwierdzili taryfy na zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzenie ścieków. Podwyżki ustalone przez Radę Miasta wynoszą 2–5 % - dzięki wnioskom radych na komisjach podwyżka cen wody została zmniejszona w stosunku do pierwotnie proponowanej przez PWiK.
Przyjęto również uchwałę w sprawie ustalenia zasad nabywania nieruchomości przez miasto Węgrów oraz zbywania, zamiany, obciążania i wydzierżawiania nieruchomości będących własnością miasta Węgrowa na okres powyżej 3 lat. Radni ustalili, że burmistrz miasta może dokonywać transakcji po uprzednim uzyskaniu pozytywnej opinii Komisji Rozwoju Gospodarczego i Budżetu a także Komisji Rolnictwa i Gospodarki Terenami, jeżeli wartość nieruchomości nie przekracza 30 tys. zł.
Podjęto również uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na nabycie nieruchomości, a dokładniej na zakup działki o powierzchni 50 arów koło węgrowskiego gimnazjum. Nie jest to nie-zbędny w tej chwili grunt dla gimnazjum, niemniej jednak - jak przekonywał Jarosław Grenda - jest to ostatnia okazja, by powiększyć teren szkoły, a zakupiona działka może okazać się niezbędna, aby zbudować w przyszłości boiska. Koszt transakcji to około 120 tys. zł.

Muzeum czy rozbiórka?
Ostatnia uchwała przyjęta przez radnych dotyczyła zatwierdzenia zmian w budżecie miasta. Podczas dyskusji nad przedstawionym projektem podjęto kwestię przyszłości domu rabina. Radny Stanisław Mielniczek chciał dowiedzieć się, dlaczego środki przeznaczone na wykonanie ekspertyzy tego budynku są tak duże i czy wiążą się z nim jakieś plany. Ekspertyzę mykologiczą wykona pracownia inżynier Dębiec. A sam dom rabina zostanie albo zburzony, albo wyremontowany i będzie siedzibą muzeum społeczności żydowskiej. Pomysł, który jeszcze niedawno pojawiał się w wypowiedziach burmistrza, aby przenieść dom rabina z centrum miasta w celu uzyskania nowych terenów inwestycyjnych, spotkał się z krytycznymi uwagami węgrowskich historyków, a także został on zablokowany kłopotami technicznymi.

Piece za rok
Na zakończenie obrad radni podjęli temat spalania odpadów komunalnych w przydomowych kotłowniach. W trakcie sezonu grzewczego mieszkańcy miasta spalają nie tylko mate-riały przystosowane do ogrzewania domów, ale także plastik czy płyty wiórowe z zakładów meblarskich. Zmorą miasta podczas zimy staje się dym ulatniający się z kominów domów jednorodzinnych. Pomimo zakazów i grożących wysokich kar nadal nasze środowisko jest zanieczyszczane. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że zakłady meblarskie działające w naszym mieście przekazują płyty wiórowe mieszkańcom, ci z kolei zgodnie z oficjalną wersją wykorzystują je w swoich gospodarstwach domowych. W rzeczywistości produkowane jest z nich ciepło i szkodliwy dym, trafiający do atmosfery. 27 listopada Jarosław Grenda odbył w tej sprawie spotkanie z właścicielami zakładów meblarskich. Zadeklarowali oni, że w przyszłym roku zakupią specjalne instalacje grzewcze, w których będą spalane odpady z zakładów. Jeżeli te palny zostaną zrealizowane, być może w przyszłym roku powietrze w Węgrowie będzie mniej trujące.