Statystyki

Użytkowników : 34
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 44514

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   43110
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Śmierć w śmieciach Drukuj Email
sobota, 01 grudnia 2007 02:00
Żyjemy w XXI wieku, a tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy, jaki wpływ mamy na środowisko. Należałoby przypomnieć, co człowiek jest w stanie wyrządzić przyrodzie, a przy okazji sobie. Należałoby odświeżyć chyba zapomniane już „zagrożenia ekologiczne”. Temat, pomyślałby kto, jak z podręcznika dla klasy IV, mimo wszystko wciąż aktualny. Nie jest to zjawisko nowe, nasiliło się jednak i przybrało cechy globalne. Nie mówmy o zagrożeniach jądrowych, ale o tym, co bliskie nam, w naszej okolicy. Kluczową rolę odgrywa tu nasze podejście do środowiska i stosunek władz.

Czy zdajemy sobie sprawę, jaki jest stan naszych lasów?! Nie chodzi tu - skądże znowu! - jedynie o opakowania po chipsach, puszki po piwie czy butelki, choć tych bez wątpienia też nie brakuje. Nierzadko spotkać można gruz, celowo wywożone worki ze śmieciami, resztki samochodowych karoserii, albo pamiętające czasy PRL-u wersalki i tapczany czy może raczej ich resztki. Na terenie miasta i całego powiatu funkcjonują nadal nielegalne wysypiska śmieci tzw. „dzikie”, na których znajdziemy z łatwością owe „skarby”. Ich liczba rośnie w zastraszającym tempie, bo i konsumujemy tak dużo, jak nigdy dotąd.
Ogromnym problemem jest niemal nagminny brak świadomości o szkodliwości plastików, których tak lekkomyślnie się pozbywamy. Przykładowo polichlorek winylu, stosowany między innymi w opakowaniach jednorazowego użytku, tj. w butelkach, foliach itp., truje środowisko, gdyż rozkładając się wydziela chlor zabijający wszelkie żywe organizmy, przy spalaniu natomiast - rakotwórcze gazy, dioksyny i furany (jedne z najbardziej toksycznych związków otrzymanych w ostatnich latach). Poza tym, nie możemy się go łatwo pozbyć, ponieważ nie ulega biodegradacji. Plastikowa butelka z pewnością poleży na wysypisku 500 lat! Trudno także nie wspomnieć o jeszcze jednym aspekcie tego procederu – plastikowe woreczki – czę-sto z resztkami jedzenia, gdy zostaną zjedzone przez zwierzęta (także przez zabrane do lasu psy), mogą spowodować zatkanie ich dróg pokarmowych i śmierć w męczarniach... Nie należy bronić się porzekadłami, że trzeba by prawdziwego pecha. Powinno się pamiętać o tym zawsze, mieć na uwadze, by się samemu do tego nie przyczyniać.
Skupiając się na niewiedzy mieszkańców, warto wiedzieć, że niezagospodarowane i niekontrolowane wysypiska rujnują też i degradują środowisko leśne. W czasie rozkładania się stert odpadów powstają gazy gnilne, które mogą ulec zapaleniu. A palące się śmiecie zanieczyszczają powietrze i stanowią potencjalne zarzewie ognia. Z kolei odłamki szkła i blaszane pusz-ki są przyczyną okaleczeń ludzi i zwierząt. Należy też podkreślić, że na „dzikich wysypiskach” sprzyjające warunki do życia i rozmnażania się znajdują wszelkie niemile widziane w naszych gospodarstwach i lasach osobniki, takie jak szczury, komary oraz muchy, będące także nosicielami wielu chorób zakaźnych.
Wypada dbać o nasze środowisko także ze względu na atrakcyjność turystyczną naszego regionu, miasta Węgrowa i okolic. Czy sami chcielibyśmy przyjeżdżać na odpoczynek w miejsce, gdzie na pierwszy rzut oka góry śmieci zasłaniają prawdziwe walory środowiska? Czy chcielibyśmy zbierać grzyby w ulubionym lesie z tą świadomością, że nieopodal znajduje się skupisko starych, skażonych odpadów? I najważniejsze – czy chcielibyśmy usłyszeć opinię, że stan środowiska naturalnego w naszej okolicy jest niezadowalająco słaby i nic nie dzieje się, żeby to zmienić? Pomyślcie!
Oczywistym jest, że troska o czyste środowisko powinna być cechą każdego człowieka i każdego dobrego gospodarza. Tak też, aby skutecznie zahamować dalsze zaśmiecanie, zatruwanie, niszczenie przyrody i naprawić liczne błędy, konieczne jest nie tylko skuteczne ustawodawstwo, ale i zaangażowanie całego społeczeństwa. Trzeba przy tym otwarcie przyznać, iż polskie ustawy dotyczące tej dziedziny są w większości bardzo dobre, ale – niestety – rzadko w pełni przestrzegane i egzekwowane. Przyroda jednak nie pójdzie z nami na ugodę...