Statystyki

Użytkowników : 34
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 44582

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   43115
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Remont na zamku w Liwie Drukuj Email
sobota, 01 grudnia 2007 02:00
Pod koniec listopada rozpoczął się długo wyczekiwany remont fundamentów dworku barokowego, siedziby Muzeum Zbrojowni na Zamku w Liwie. Zabytkowy obiekt, zbudowany z fundacji Tadeusza Grabianki, starosty liwskiego w 1782 r., popadł w ruinę po pożarze w połowie XIX w. Miejscowa ludność traktowała go jako kamieniołom, aż w końcu pozostały tylko dwie ściany: zachodnia i frontowa.

Zamek odbudowano w latach 1959-61. Rekonstrukcja ta była popisem nieodpowiedzialności i innych jeszcze gorszych machinacji. Dość powiedzieć, że ławy fundamentowe zwężono o połowę w stosunku do projektu budowlanego. Na skutki niedługo trzeba było czekać. Do-budowana do starej części rekonstrukcja zaczęła zapadać się w głąb wzgórza. Czterdzieści lat dworek czekał na ratunek, mimo że już w 1970 r. wykonana została ekspertyza określająca główne zagrożenia i sposoby ratowania budowli. Przed trzema laty rozpoczęto realne starania zmierzające do uratowania dworku, który stanął na skraju katastrofy budowlanej.
Dużo trudności sprawił wybór metody wzmocnienia fundamentów. Zaproponowano kilka metod: tradycyjną, polegającą na zastrzykach cementu pod fundamenty, metodę jet-grouting, polegającą na wypłukiwaniu wodą kanałów w ziemi i tworzeniu filarów betonowych pod fundamentami oraz trzecią - metodę mikropali - wierceniu sześciometrowych otworów, w których umieszcza się metalowe pale wypełnione betonem ze stalowym rdzeniem, połączone ze sobą poziomą belką żelbetową obiegającą fundamenty. Zdecydowano się na trzecie roz-wiązanie, najmniej inwazyjne i dające największą gwarancję ustabilizowania gruntu i fund-mentów zagrożonego dworku.
Prace prowadzi firma STABILATOR, mająca na swoim koncie szereg udanych interwencji w podobnych sprawach, m.in. w zamku w Malborku, Pałacu pod Blachą i Zamku Królewskim w Warszawie.
Drogę wiodącą do celu wyznaczają nazwy instytucji i nazwiska wspaniałych ludzi, którzy pomogli Muzeum w Liwie w tej krytycznej sytuacji. Powiat Węgrowski w 2004 r. sfinanso-wał badania geotechniczne wzgórza. Prezes Totalizatora Sportowego Mirosław Roguski wspomógł z funduszy LOTTO opracowanie projektu budowlanego. Merytorycznie pilotowali te działania pracownicy nadzorów budowlanych, a zwłaszcza Wanda Majewska i Andrzej Komorowski oraz Stanisław i Jan Mielniczkowie.
W sprawę zaangażowali się parlamentarzyści: senator Henryk Górski i poseł Krzysztof Tchórzewski, a także Barbara Lanc - dyr. WFOŚ i Katolickie Radio Podlasie w osobach ks. dyr. Sławomira Kapitana i dyr. Grzegorza Skwarka. Dzięki pomocy posła Bogusława Kowal-skiego i doradcy ministra Jędrzeja Dmowskiego doszło do spotkania starosty powiatu Krzysztofa Fedorczyka i dyrektora muzeum z Tomaszem Mertą - wiceministrem kultury, co znacz-nie przyspieszyło działania ratunkowe. Wspaniałą pomocą była wspólna inicjatywa burmi-strza Jarosława Grendy, wiceburmistrz Marii Koc, starosty Krzysztofa Fedorczyka, wójta Bogusława Szymańskiego oraz członków rad i zarządów jednostek samorządu lokalnego, które przeznaczyły łącznie 120.000 zł na sfinansowanie remontu. Ta skoordynowana akcja pozwoliła na zgromadzenie niezbędnych funduszy, łącznie ponad 650 000 zł.
Prace potrwają do 21 grudnia 2007 r. Można już stwierdzić, że zamek ma szczęście do ludzi i znowu zostanie ocalony przed zniszczeniem, jak to wcześniej zdarzyło się kilkakrotnie w jego historii.