Statystyki
Użytkowników : 6Artykułów : 33
Zakładki : 10
Odsłon : 8181
Statystyki galerii
- Zdjęć: 324
- Kategorii: 14
- Odsłon: 11436
- Komentarzy: 3
- Głosów: 43
- Tagów: 0
Reklama
Szkolenia, kursy UE, szkolenia unijne , szkolenia unijne. Nasza firma dostarczy artykuły bhp -najlepsze ceny.| Jak studiować, to tylko w Węgrowie! |
|
|
| czwartek, 01 listopada 2007 02:00 |
|
To jest historyczna chwila dla naszego miasta - powiedział w swoim wystąpieniu burmistrz. Zaczyna się dla Węgrowa nowa epoka - potwierdziła w rozmowie jedna z nowych studentek. Do tej pory, jeśli ktoś chciał studiować, to musiał dojeżdżać co najmniej do Siedlec, teraz i my mamy wyższą uczelnię na rzut beretem. To nie żarty, jeszcze kilka lat i o nas będą mówić: studenckie miasteczko, a to wszystko dzięki wysiłkom kilku osób, które uparcie ponad 6 lat walczyły o to, żeby 20 października 2007 roku mógł zostać otwarty w Węgrowie wydział wyższej uczelni. Z jedną z nich, Barbarą Domańską, rozmawiam o przeszłości i przyszłości tego przedsięwzięcia. To jest historyczna chwila dla naszego miasta - powiedział w swoim wystąpieniu burmistrz. Zaczyna się dla Węgrowa nowa epoka - potwierdziła w rozmowie jedna z nowych studentek. Do tej pory, jeśli ktoś chciał studiować, to musiał dojeżdżać co najmniej do Siedlec, teraz i my mamy wyższą uczelnię na rzut beretem. To nie żarty, jeszcze kilka lat i o nas będą mówić: studenckie miasteczko, a to wszystko dzięki wysiłkom kilku osób, które uparcie ponad 6 lat walczyły o to, żeby 20 października 2007 roku mógł zostać otwarty w Węgrowie wydział wyższej uczelni. Z jedną z nich, Barbarą Domańską, rozmawiam o przeszłości i przyszłości tego przedsięwzięcia. I.T. Czym jest WSWPiA i jakie były jego początki? B.D. Węgrowskie Stowarzyszenie Wspierania Przedsiębiorczości i Agroturystyki powstało w 1996r. W 1997 r. otrzymaliśmy pierwszy sprzęt, 8 komputerów, teraz mamy ich już 48. Od Urzędu Miasta dostaliśmy w dzierżawę nieodpłatnie na 10 lat ten budynek, w którym się teraz znajdujemy. Termin ten skończył się akurat w maju tego roku, ale została ona przedłużona, tym razem za symboliczną opłatą. Od początku istnienia stowarzyszenia zainwestowaliśmy w budynek ponad 220 tys. zł. Przeszkoliliśmy też przez ten czas ponad 4000 osób. Mieliśmy tu między innymi szkołę handlową kończącą się maturą (maturę zdało za pierwszym podejściem 11 osób na 25), szkoły policealne, roczne studium grafiki komputerowej (ukończyło je ok. 150 absolwentów). Prowadzimy różnego rodzaju szkolenia m.in. księgowości, księgowości komputerowej, kadry i pracy, BHP, sekretarek, magazynierów itp. Ściśle współpracujemy z Urzędem Pracy. Udało nam się zrealizować kilkanaście projektów, np. przez 5 lat prowadziliśmy Centrum Doradztwa Prawnego, które udzieliło porad ponad 970 osobom. Byliśmy pierw-szą placówką w mieście, która otworzyła świetlicę środowiskową dla dzieci. Wprowadziliśmy w życie projekt: „Wyjdźmy z cienia, bądźmy razem”, który był adresowany do osób z lekkim upośledzeniem umysłowym. Było to coś w rodzaju warsztatów terapii zajęciowej. Ostatnio wszystkie siły skierowaliśmy na założenie wydziału uczelni. I myślę, że coś nam się udało zrobić dla Węgrowa. Nie trzeba jeździć do Warszawy, bo ktoś do nas przyjeżdża, żeby uczyć. Na pewno nada to miastu więcej prestiżu i pozwoli mieszkańcom wygodniej i taniej studiować. Jak to się stało, że uczelnia powstała akurat w Węgrowie? Podjęliśmy pierwsze działania, żeby w ogóle powołać uczelnię wyższą w Węgrowie już w 2001 roku. Nie było to proste. Prowadziliśmy na początku rozmowy z przedstawicielami Poli-techniki Warszawskiej, ale nie byliśmy jeszcze do tego dostatecznie przygotowani. Odmówiono nam głównie ze względu na zaplecze, tzn. sale dydaktyczne. Później prowadziliśmy rozmowy z Akademią Podlaską z Siedlec i też niestety musieliśmy je zawiesić. W czerwcu 2006 zaczęliśmy rozmowy z uczelnią z Łodzi, które - jak widać - zaowocowały już otwarciem wydziału. Udało nam się przeprowadzić dość dużą kampanię reklamową, między innymi reprezentanci uczelni odwiedzali szkoły w Sokołowie i Węgrowie Mogłaby Pani powiedzieć kilka słów o uczelni? Społeczna Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania powstała w 1994 roku w Łodzi. Jest ona jedną z trzech uczelni w Polsce, w których można nabyć tytuł doktora nauk ekonomicznych. Oczywiście główny wydział uczelni znajduje się w Łodzi, ale ma ona wiele filii, takich jak nasza węgrowska, np. w Wyszkowie. Póki co węgrowski wydział funkcjonuje w trybie zaocznym. Czy planuje się otwarcie studiów dziennych? Na razie trudno powiedzieć, to wszystko zależy od rynku - jeżeli będzie zapotrzebowanie, być może zostanie otwarta taka możliwość. Obecnie większość naszych studentów to osoby, które pracują i dlatego wybrały taką formę, bo nie mogą lub nie chcą studiować w Warszawie czy w Siedlcach. Ilu studentów zostało przyjętych na pierwszy rok? 106, czyli trzy grupy. Zajęcia odbywają się raz w miesiącu w sobotę i niedzielę plus dodatkowo studenci wspomagani są internetowo. Czyli część informacji zdobywają bezpośrednio na zajęciach, a część jest im dostarczana drogą elektroniczną. Jak wrażenia po pierwszym zjeździe? Po pierwsze, już wiemy, że damy sobie radę! Wszystko odbyło się w jak najlepszym porządku, słuchacze raczej też byli zadowoleni. Pierwsze zapoznanie z realiami uczelni już nastąpiło i myślę, że wypadło bardzo dobrze. Iloma salami wykładowymi Państwo dysponują? Mamy w tej chwili pięć sal wykładowych i dwie pracownie komputerowe, ale jeśli będzie taka potrzeba, to jest możliwość korzystania z sal w gimnazjum, które jest przecież po sąsiedzku. Czy sesje egzaminacyjne będą się odbywały w Węgrowie? Na razie jeszcze nie, studenci będą musieli dojeżdżać do Łodzi. Jest to o tyle łatwe, że uczelnia zapewnia dojazd autokarem. Ale być może od przyszłego roku wszystkie egzaminy będą się już odbywały na miejscu. Jakie są Państwa plany na najbliższą przyszłość? Prowadzimy w tej chwili rozmowy, żeby zorganizować w Węgrowie studia podyplomowe. Czy uczelnia będzie się angażować w życie kulturalne Węgrowa? To zależy w większości od studentów, czy się zjednoczą. Jeśli tak będzie, to na pewno będziemy się starali im pomóc. To są dopiero początki, więc jeszcze trudno cokolwiek powiedzieć. Myślę, że uczelnia w małym mieście jest to bardzo duże wyzwanie. Podobny wydział powstał też w Wyszkowie i jeszcze w kilku miastach w Polsce, więc to wszystko musi się powoli dotrzeć, a czas pokaże, jak będzie to wyglądało. Czy studenci to tylko węgrowianie? Przeważnie są to osoby z powiatu węgrowskiego i sokołowskiego, ale też z Kosowa Lackie-go, Sabni itp. Ile wynosi czesne? Udało nam się wynegocjować, że nie ma wpisowego w wysokości 110zł, tylko opłata rekrutacyjna w wysokości ok. 50 zł. Czesne na pierwszym roku wynosi 230 zł, a na drugim i trzecim - 260 zł miesięcznie. Myślę, że nie jest to dużo, bo szkoły policealne potrafią kosztować 150, 160 zł, a tutaj studiuje się na renomowanej uczelni i otrzymuje tytuł licencjata czy inżyniera, a nie technika. Chciałabym przy tej okazji podziękować zarządowi Stowarzyszenia, który dzielnie walczy ze wszystkimi przeciwnościami losu, pracownikom, za to, że zawsze wspomagają. Jeśli chodzi o miasto, to wiem, że są osoby, które się bardziej i mniej cieszą z powstania uczelni. Chciałabym jedynie tego, żeby ci drudzy nam po prostu nie przeszkadzali. Dziękuję za rozmowę i życzę kolejnych sukcesów. |
Archiwum
