Statystyki

Użytkowników : 35
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 45040

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   43575
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Tolerancja – cóż to takiego? Drukuj Email
czwartek, 01 listopada 2007 02:00
Jak wynika z Popularnej encyklopedii powszechnej, tolerancja to nic innego jak świadoma zgoda na wyznawanie i głoszenie przez inne osoby takich poglądów, których my sami nie popieramy, nie aprobujemy, albo też na przyjmowanie przez innych takiego stylu życia, który oni, wbrew nam, uznają za właściwy.

Mimo że wszyscy wokół głośno nawołują do przestrzegania zasad tolerancji, można a nawet koniecznie trzeba zadać prozaiczne wprost pytanie: jak to z tą tolerancją jest w praktyce, tak na co dzień? Jaki odcień ma nasza własna tolerancja w codziennych stosunkach w rodzi-nie, na styku pomiędzy sąsiadami, jak my sami patrzymy na przedstawicieli innych wyznań, czy też chociażby na przykład na osoby innej narodowości, którzy różnią się od nas kolorem skóry lub też inaczej się ubierają. Śmiem twierdzić, że jest z tym naprawdę bardzo różnie, chociaż generalnie rzecz biorąc w samym Węgrowie i w najbliższych okolicach z tolerancją chyba nie jest tak źle, jak to niektórzy mówią.
Przecież, jak podają rozmaite publikacje, w okresie przedwojennym na terenie naszego miasta żyło ponad 55 procent przedstawicieli narodowości żydowskiej, nie licząc innych wyznań, których i teraz nie brakuje. I jakoś nic wielkiego czy też tragicznego się nie wydarzyło. W naszej społeczności węgrowskiej żyli, żyją i zapewne długo jeszcze żyć będą wierni Kościoła ewangelicko–augsburskiego, świadkowie Jehowy, a w ostatnich czasach zadomowili się na stałe ciemnoskórzy Afrykańczycy czy też wyróżniający się ciemną karnacją skóry Libańczycy. Tu u nas w Węgrowie założyli rodziny, tu znaleźli pracę, tu ich dzieci chodzą do szkoły i siedzą w ławkach razem z dziećmi rodowitych mieszkańców Węgrowa.
Także wyznawcy wspomnianego Kościoła ewangelicko-augsburskiego są zdania, że miłość nie zna granic, czego najlepszym dowodem są zawierane w naszym mieście tak zwane mieszane małżeństwa. I jest to chyba najlepszy przykład tolerancji życiowej, takiej właśnie na co dzień, na dobre i na złe, a dodać trzeba, że duchowni ze wspomnianej parafii biorą czynny udział w życiu gospodarczym i politycznym miasta, uczestnicząc w uroczystościach zarówno kościelnych, jak też patriotycznych i kulturalno-oświatowych organizowanych przez władze samorządowe i organizacje społeczne w Węgrowie.
Czegóż więc można jeszcze w tym zakresie wymagać? Chyba tylko tego, aby taki właśnie stan rzeczy trwał zawsze.