Statystyki

Użytkowników : 30
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 43788

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   41451
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Mieszkania za złotówkę Drukuj Email
czwartek, 01 listopada 2007 02:00
Znowelizowana ustawa o spółdzielczości mieszkaniowej pozwoliła dotychczasowym użytkownikom lokatorskich mieszkań spółdzielczych, na nabycie w drodze ustanowienia odrębnej własności zajmowanych mieszkań, w dodatku dosłownie za symboliczną złotówkę. Jak stwierdził Janusz Ratyński zastępca Prezesa Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Podlasianka” w Węgrowie, na dzień 7 listopada 2007 roku wpłynęło do Zarządu Spółdzielni około czterystu wniosków w tej sprawie.

Jak na nieco ponad czterysta pięćdziesiąt mieszkań lokatorskich, jest to stosunkowo duża liczba, ale nie ma się co dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że mieszkanie, które wykupując na własność w roku ubiegłym kosztowało osiemnaście tysięcy złotych, teraz wycenione zostaje co najwyżej na kilkanaście, jeżeli nie na kilka złotych. W wyniku dotychczas przeprowadzonych działań załatwionych zostało już nieco ponad sto wniosków.
Notariusze zacierają ręce, natomiast nowi właściciele mieszkań, czytając spisane na świeżo akta notarialne, cieszą się, że nie wyłożyli wcześniej naprawdę dużej kasy. Teraz bowiem, wszelkie koszty i opłaty - tak notarialne, jak też sądowe - nie przekraczają łącznie kwoty 900 złotych.
Wszelkie tego typu zmiany wymagają jednak wielu wyjaśnień, dlatego też zarząd węgrowskiej spółdzielni mieszkaniowej zorganizował cykl osiedlowych spotkań z członkami spół-dzielni w formie zebrań grup członkowskich. Takie właśnie spotkanie odbyło się w środę 7 listopada w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Węgrowie i przyznać trzeba, że wzbudziło dość duże zainteresowanie. Na sali zasiadło bowiem prawie stu członków spół-dzielni, a pytań i wątpliwości było naprawdę dużo, chociaż nie wszystkie dotyczyły wspomnianych praw do zajmowanego lokalu.
Prezes Zarządu Spółdzielni Jerzy Szczęśniak niejako przy okazji zapoznał zebranych z projektem nowego statutu spółdzielni, który to projekt wzbudził również wiele kontrowersji. Jedną ze zmian, które wyliczył prezes Jerzy Szczęśniak, jest zapis likwidujący zebrania grup członkowskich, które zastąpione zostaną walnym zebraniem członków spółdzielni. Pewnym udogodnieniem jest w tym przypadku fakt, że w tych spółdzielniach, które zrzeszają więcej niż pięciuset członków, będzie możliwość organizowania częściowych walnych zebrań członków. Wprowadzono również ograniczenie do dwóch kadencji dla członków rad nadzorczych. W tym przypadku jest jednak pewnego rodzaju niedopatrzenie, gdyż jeżeli ktoś był już członkiem rady nadzorczej przez dwie kadencje w przeszłości, teraz pozbawiony jest automatycznie możliwości pełnienia tej funkcji. Jak z tego wynika, jest to jedyny zapis, według którego prawo stanowione może działać wstecz.
Wśród wielu pytań kierowanych do członków zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Podlasianka” najwięcej pytań dotyczyło spraw związanych z wykorzystaniem funduszu remontowego, a także realizacji niezbędnych prac remontowych i modernizacyjnych. Jak stwierdził prezes Jerzy Szczęśniak, przyjęty do realizacji program docieplania budynków mieszkalnych, trwał będzie jeszcze kilka lat. Taka procedura podyktowana jest brakiem wykonawców oraz stosunkowo niskim funduszem remontowym.
Obecny na spotkaniu Michał Tontarski z Komendy Powiatowej Policji w Węgrowie, wystosował do spółdzielczej społeczności apel dotyczący bardziej owocnej niż dotychczas współpracy mieszkańców z policją, w zakresie jak najlepszego zabezpieczenia spółdzielczego mienia i bezpieczeństwa osobistego mieszkańców przed wybrykami młodocianych wandali. Ten apel był całkowicie uzasadniony, gdyż w ostatnim czasie miały miejsce dwa podpalenia, w tym jedno dość groźne.
Jak powiedział jeden z dyskutantów, wszystkie zmiany, a przede wszystkim ostatnia nowelizacja ustawy o spółdzielczości mieszkaniowej, wprowadziła ogromne zamieszanie. Jak z tego wybrnąć, czym to się skończy? Cóż, pożyjemy, zobaczymy. Efekty wszystkich zmian, jak pokazuje samo życie, najlepiej oceniać dopiero po pewnym okresie ich funkcjonowania.