Statystyki

Użytkowników : 30
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 43781

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   41451
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Złodzieje w klasztorze Drukuj Email
czwartek, 01 listopada 2007 02:00
PIERWSZY RAZ TO MI SIĘ ZDARZYŁO, ŻEBY WŁASNY KOŚCIÓŁ NISZCZYLI PARAFIANIE. ZAWSZE, GDZIEKOLWIEK PRACOWAŁEM, PARAFIANIE BRONILI I ODBUDOWYWALI SWOJE ŚWIĄTYNIE.


W piątek 26 października o godz. 20.00 przy zespole poreformackim w Węgrowie rozegrała się scena jak z filmu kryminalnego. Przypadkowy przechodzień zauważył przy murze klasztornym podejrzanie zachowujących się chłopców. Szybko zawiadomił organistę, który powiadomił z kolei księdza proboszcza. Jednocześnie została powiadomiona policja i w krótkim czasie nadjechał patrol. Włamywacze zauważyli światła wozu policyjnego i próbowali zbiec, ale zobaczyli, że odwrót został im odcięty przez księdza. Uciekając z powrotem wpadli w ręce policjantów, którzy aresztowali dwóch chłopców. Potem można było ocenić straty – za pomocą piłki i drąga zdołali oderwać 3 miedziane rynny do wysokości dachu kościoła. Zatrzymani mają 18 i 16 lat, są mieszkańcami Węgrowa z parafii świętych Piotra z Alkantary i Antoniego z Padwy. Ten ostatni fakt był szczególnie przykry dla księdza proboszcza: „Pierwszy raz to mi się zdarzyło, żeby własny kościół niszczyli parafianie. Zawsze, gdziekolwiek pracowałem, parafianie bronili i odbudowywali swoje świątynie.”
To już kolejna kradzież miedzianych rynien z węgrowskich obiektów zabytkowych. Najpierw zniknęły z budynku Pałacu Ślubów, potem złodzieje wyrwali rury spustowe z murów bazyliki mniejszej. Najbardziej zastanawia, czemu nie reagują ci, którym złodzieje sprzedają skradzione rynny - są one przecież zbyt charakterystyczne, by traktować je jako zwykły złom. Może chodzą nawet do kościoła i słuchają skarg duchownych? Niegdyś okradzenie kościoła równało się świętokradztwu, teraz zamienia się w biznes. Gdzie mają sumienie? Wstyd i tyle.
Ksiądz prałat Zbigniew Karolak pod wrażeniem błyskawicznej akcji policji prosił o zamieszczenie podziękowania:

Szanowny Panie Komendancie!
W imieniu własnym, jak i całej wspólnoty Parafii Rzym.-Kat. pw. św. Piotra z Alkantary i św. Antoniego z Padwy, pragnąłbym przekazać serdeczne gratulacje i szczere słowa uznania dla funkcjonariuszy policji (nazwiska znane redakcji), oraz dla nieznanego mi z nazwiska oficera pełniącego służbę na dyżurce, za ochronę obiektów sakralnych w naszym mieście. Policjanci ci, wobec telefonicznego zgłoszenia w dniu 16 X 2007 r. ok. godz. 20.00, o osobach podejrzanie zachowujących się przy kościele, natychmiast podjęli interwencję, w czasie prób ucieczki złodziei wykazali się profesjonalnym przeprowadzeniem akcji. W całym tym zdarzeniu mogłem osobiście być tego świadkiem. Dzięki ich interwencji, złodzieje zostali pojmani na gorącym uczynku, i osadzeni w areszcie, uratowano mienie znacznej wartości na obiekcie zabytkowym i uniemożliwiono dalszą dewastację obiektu.
Uważam, że dzięki pojmaniu ich na gorącym uczynku tak dokuczliwe kradzieże i dewastacje mienia w naszym mieście i okolicach nie będą miały już miejsca.
Gorące słowa uznania dla policji przekazałem też wiernym podczas wszystkich Mszy św. w dniu 28 X 2007 r. Życzę wszelkiej satysfakcji z pełnionej służby i wielkiego uznania wśród miejscowego społeczeństwa.
ks. prał. Zbigniew Karolak