Statystyki

Użytkowników : 30
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 43864

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   41813
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Rower - widmo Drukuj Email
poniedziałek, 01 października 2007 02:00
Ile jest warte ludzkie zdrowie albo życie? Każdy z nas słysząc to pytanie odpowie sobie, że jest bezcenne. I wydaje się to oczywiste. Człowiek jako istota rozumna ma na to wpływ, by zachować je jak najdłużej i za wszelką cenę powinien do tego dążyć. Moje spostrzeżenia, którymi chciałbym się podzielić z czytelnikami będą zupełnie niefilozoficzne, a zupełnie przyziemne – z życia wzięte.

Chcę przybliżyć problem, który – jak sądzę - nie jest postrzegany przez nas jako istotne za-grożenie, a takim właśnie jest. Przechodzimy obok niego obojętnie, często przejeżdżamy. Otóż dotyczy on przede wszystkim rowerzystów, którzy jakby nie zdając sobie sprawy, poru-szają się po naszych ciasnych polskich drogach bez oświetlenia. Zwróćcie państwo uwagę, szczególnie po zmierzchu, ilu jest takich „kamikadze”. Nie przemawiają do nich żadne statystyki dotyczące wypadków drogowych z udziałem rowerzystów. Nie przemawiają do nich informacje, z których jasno wynika, że człowiek na rowerze w zderzeniu z pojazdem (samo-chód, motocykl) ma niewielkie szanse, by wyjść z tego bez uszczerbku na zdrowiu. Najczęściej dochodzi do poważnych obrażeń ciała. Natomiast w połowie wypadków z udziałem rowerzystów dochodzi do zgonu. Jeśli nie na miejscu, to w szpitalu w wyniku obrażeń. Dlatego teraz, gdy zmrok zapada coraz wcześniej, należy podejść do tematu z powagą.
Jak powinien być wyposażony rower, każdy może zajrzeć do kodeksu drogowego i dowiedzieć się. Ale nawet bez tego każdy wie, że z przodu roweru musi być lampa oświetlająca drogę. Dodatkowo dobrze jest też założyć odblask o barwie białej. To na wypadek jeśli z jakichś przyczyn przednie światło nie zadziała. Z tyłu koniecznie światło pozycyjne czerwone i odblask w tym samym kolorze. Obecnie często stosowane są z tyłu światła diodowe (barwy czerwonej). Ich przewagą nad światełkiem z dynama jest to, że są widoczne z dużej odległo-ści – nawet we mgle. Poza tym rower dodatkowo powinien być wyposażony w odblaski na kołach. Słowem rowerzysta ma być widoczny na drodze. Kierowcy samochodów jeżdżący po zmierzchu, rowerzystów bez oświetlenia nazywają „zjawami”. Tak, rowerzysta bez oświetlenia jest bardzo słabo widoczny na drodze. A jak już kierowca zauważy taką postać, to często ma niewiele czasu i miejsca na ominięcie go lub zatrzymanie pojazdu. Jeśli z przeciwka jedzie inny pojazd i trochę oślepia, to wypadek wisi na włosku.
Ale śmiem powiedzieć, że często ci sami kierowcy samochodów, którzy w takich chwilach na drodze urągają rowerzystom, sami niejednokrotnie wsiadają na rowery i bez świateł mkną polskimi drogami. Nie widzą wówczas w tym nim złego. Cóż za przewrotna natura! Jeśli drogi czytelniku nie wierzysz, to poobserwuj swoich sąsiadów, znajomych, rodzinę. Zobaczysz ile złych słów wypowiedzą przy okazji spotkania na drodze tzw. „zjawy”, a potem sami będą jeździć bez świateł. Bardzo chętnie zamieścimy takie spostrzeżenia na naszych łamach, oczywiście bez ujawniania personaliów.
Nie poruszyłem jeszcze jednej kwestii. Często bez prawidłowego wyposażenia w światła przy rowerze po drogach jeżdżą dzieci. Ich rodzice, którzy przychyliliby im nawet gwiazdkę z nieba, w tym przypadku nie mają kilkunastu złotych na kupienie dziecku do roweru oświetlenia. Czysty paradoks?! Ale pomyślcie państwo, czy tak właśnie nie jest. Tak bardzo dbamy o swoje dzieci, a tu narażamy je na oczywiste, realne i poważne niebezpieczeństwo.
Polskie drogi są wąskie i rzadko mają pobocza – już nie mówiąc o ścieżkach dla rowerów. Polskie drogi są „rozjeżdżane” przez ciężkie samochody, poruszające się w kolumnach. Na polskich drogach nie brakuje kierowców bez wyobraźni. Czy jak już dojdzie do tragedii, to wówczas będziemy obwiniać wszystkich, a broń Boże nie siebie? Takie światełka przy rowerze uczynią nas widocznymi na drodze i mogą przyczynić się do uniknięcia wypadku. Zachęcam do refleksji na ten temat. A jeśli chociaż jedna osoba po przeczytaniu mojego artykułu uzupełni braki w oświetleniu roweru, to będzie znaczyło, że warto o tym pisać. Czekam na państwa listy i maile.