Statystyki
Użytkowników : 6Artykułów : 33
Zakładki : 10
Odsłon : 8181
Statystyki galerii
- Zdjęć: 324
- Kategorii: 14
- Odsłon: 11436
- Komentarzy: 3
- Głosów: 43
- Tagów: 0
Reklama
| Tytus Wojnowicz z Bachem w bazylice |
|
|
| poniedziałek, 01 października 2007 02:00 |
|
Nie ucichło jeszcze echo Koncertu d-moll na dwoje skrzypiec, wykonanego przez „Barocco” na zamku w Liwie, a znów solidna porcja muzyki Bacha zaserwowana została węgrowskim melomanom. Tym razem fantastyczną barokową salę koncertową, w jaką w piątkowy wieczór 5 października przeistoczyło się wnętrze bazyliki, wypełniły dźwięki III Koncertu brandenburskiego G-dur, Koncertu podwójnego d-moll i nadzwyczajnego Magnificat D-dur. To już piąta edycja „Mazowsza w Koronie” – staropolskich wieczorów koncertowych, organizowanych w zabytkach architektury mazowieckiej dla uczczenia rocznic inkorporacji Księstwa Mazowieckiego do Królestwa Polskiego. Dzięki tej akcji, której patronuje Samorząd Województwa Mazowieckiego, Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki, a w poszczególnych miastach – ich władze oraz ośrodki kultury, mieszkańcy prowincji mają ułatwiony dostęp do sztuki, uprawianej przez profesjonalnych artystów, nierzadko o renomie tak znakomitej, jak w przypadku tegorocznej gwiazdy – Tytusa Wojnowicza, światowej sławy wirtuoza-oboisty. Usłyszeliśmy go w Koncercie podwójnym d-moll, w którym towarzyszyły mu instrumenty smyczkowe i dziwaczne dla współczesnego odbiorcy basso continuo. Wcześniej to samo instrumentarium Warszawskich Solistów Concerto Avenna zagrało w znanym III Koncercie brandenburskim. Licznie zgromadzoną węgrowską publiczność zachwycił jednak najbardziej trzeci z utworów Bacha, wielki i niezwykły w swej złożonej formie muzycznej Magnificat D-dur z udziałem Chóru Miasta Siedlce oraz operowych solistów. Owacje na stojąco zmusiły dyrygenta Andrzeja Mysińskiego do dwukrotnego powrotu przed orkiestrę i chór, by bisować najbardziej porywającymi motywami utworu. Deklaracja burmistrza Jarosława Grendy, który nawiązując do epizodu biografii Bacha stwierdził, że władze Węgrowa doceniają wartość muzyki klasycznej, pozwala mieć nadzieję, iż na podobnie wykwintną ucztę duchową nie będziemy musieli długo czekać. |
Archiwum
