Statystyki
Użytkowników : 6Artykułów : 33
Zakładki : 10
Odsłon : 8181
Statystyki galerii
- Zdjęć: 324
- Kategorii: 14
- Odsłon: 11436
- Komentarzy: 3
- Głosów: 43
- Tagów: 0
Reklama
| Zakazy są po to, aby je łamać |
|
|
| sobota, 01 września 2007 02:00 |
|
Człowiek jest istotą bardzo przekorną. Już w wieku dziecięcym swoim postępowaniem całkowicie nieświadomie potwierdzamy tę tezę. Gdy dziecko słyszy z ust troskliwego rodzica ostrzeżenie w stylu „nie dotykaj, bo to gorące”, wcześniej czy później dotknie na pewno, wykorzystując chwilową nieuwagę swojego opiekuna. Gdy po ukończeniu lat siedmiu nasze pociechy idą do szkoły, często zamiast zdobywać wiedzę chodzą bez celu tu i tam, co popularnie nazywa się wagarowaniem. W wieku nieco starszym a także niestety w okresie całkowicie dorosłym i powiedzmy nieco starszym, obojętniejemy na ostrzeżenie „alkohol twój wróg” i postępujemy według zmienionej wersji trak-tującej o tym, że „alkohol twój wróg, więc lej go w mordę”. A skutki takiego postępowania są aż nadto bolesne i to nie tylko dla bojowo nastawionych „zwalczaczy wrogów”. Przekora, ta cecha wspomniana na wstępie, jest też prawdopodobnie przyczyną wielu występków przeciwko powiedzeniu „nie kradnij”, a już z pewnością popularne hasło „Palenie zabija” omijane jest nie tylko przez Polaków bardzo szerokim łukiem. Podobnie zresztą jak „Palenie albo zdrowie – wybór należy do ciebie”. Wybieramy wiadomo co.... Ale przecież przykład idzie z góry. Ileż to razy ojciec lub matka mówiąc o szkodliwości pa-lenia tytoniu, trzymają w palcach zapalonego papierosa, puszczając wokół siebie kłęby tytoniowego dymu. A wszystko w myśl zasady, że dorosłemu to przecież można... Nic bardziej zgubnego i przewrotnego być nie może. Palenie oprócz tego, że szkodzi zdrowiu, dezorganizuje również pracę, zmniejsza wydajność, a przerwy „na dymka” po kilkanaście razy w ciągu dnia zaczynają - i słusznie zresztą - denerwować pracodawców. Były już wprowadzane premie dla osób niepalących, były też - o czym informowały ogólnopolskie media - próby zmuszania pracowników do odpracowania „przepalanych” godzin. Jak dotychczas, nie wynaleziono złotego środka. Na terenie Węgrowa, jak zdążyłem się zorientować, zakaz palenia przestrzegany jest tam, gdzie zgromadzone są materiały łatwopalne, chociaż znam przypadek, że lakiernik palił w pomieszczeniu, w którym była kabina lakiernicza. Skutek – to pożar i znaczne straty finansowe. Na szczęście obyło się bez tragedii. Natomiast pracownicy Starostwa Powiatowego w Węgrowie od dłuższego już czasu na dymka wychodzą przed budynek. W okresie zimowym również. Nie słyszałem jednak, aby którykolwiek ze stosowanych zakazów palenia sprawił, że palący odzwyczaił się od papierosa raz na zawsze. A szkoda... |
Archiwum
