Statystyki

Użytkowników : 30
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 43864

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   41813
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Zapomniani bohaterowie „Solidarności” Drukuj Email
sobota, 01 września 2007 02:00
Niedawno odbyła się w Węgrowie uroczystość odsłonięcia pomnika „Solidarności”. Były kwiaty, orkiestra wojskowa, kompania honorowa, podniosłe przemówienia. Zabrakło jednego: oddania hołdu żyjącym bohaterom tamtych wydarzeń, ludziom, którzy narażali się na wiezienie, areszty, rewizje i inne szykany ze strony władzy komunistycznej. Narażali się zresztą na dużo więcej. Dość wspomnieć około sto osób zaginionych i zamordowanych przez bezpiekę. Nikt nie gwarantował, że tych, którzy w Węgrowie podejmowali działalność opozycyjną, nie spotka podobny los. Podjęli mimo to ryzyko, ponieśli konsekwencje swojego wyboru i ostatecznie zwyciężyli. Ale czy do końca?
Warto więc wspomnieć o tych odważnych ludziach, należących do szerokiego ruchu „Solidarności”, którzy walczyli, ale pozostali w cieniu. Jerzy Ryczkowski - przewodniczący Komisji Zakładowej „Solidarności” w PGM Węgrów, internowany 13 grudnia 1981 r., więziony w Białej Podlaskiej, Włodawie i Lublinie. Marek Królak, przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, organizator pomocy żywnościowej dla działaczy związku, kolporter prasy podziemnej i ulotek. Jan Mizikowski, członek KPN, internowany 13 grudnia 1981 r., więziony w Lublinie, Białej Podlaskiej i Włodawie. Tadeusz Kalbarczyk , działacz „Solidarności” w węgrowskim ZWUT, internowany w czasie stanu wojennego. Przez milicję zatrzymani byli 14 grudnia 1981 r. Wacław Pietrzykowski, Zygmunt Sikorski i Jerzy Chabiera. Hanna Szewczyk-Wierzbicka, Jan Szewczyk, Janina Szewczyk - zajmowali się m.in. produkcją i kolportażem ulotek; szykanowani aresztami, rewizjami i przesłuchaniami. Krzysztof Szymański, działacz NSZZ RI „Solidarność”, rolnik z Korytnicy, skatowany przez milicję w Węgrowie. W szpitalu spędził po tym pobiciu ponad 2 miesiące. Pomocą dla działaczy w trudnej sytuacji materialnej zajmowali się Barbara i Bolesław Mateusiakowie, Dorota Strąk, Marek Królak, Jerzy Ryczkowski, Włodzimierz Supeł, Piotr i Włodzimierz Adamscy. Po zamordowaniu księdza Jerzego Popiełuszki Bolesław Mateusiak, Włodzimierz Adamski, Marek Królak i Jerzy Ryczkowski wykonali symboliczny grób księdza Jerzego na cmentarzu rzymskokatolickim.
Wszystkie tego typu działania były ścigane przez władze. Nikt tych nazwisk i jeszcze innych nie wymienił w uroczystym dniu odsłonięcia pomnika. A szkoda, bo nadałoby to idei „Solidarności” konkretny, rodzimy wymiar - że cała rzecz nie działa się gdzieś tam w Polsce, ale u nas, na naszych ulicach. Jak mamy dotrzeć do młodzieży, która nie pamięta tamtych czasów? Pięknymi, ale abstrakcyjnymi hasłami? Zapomniani bohaterowie stali skromnie z boku. O czym myśleli? Żeby tylko nie tak, jak w piosence barda „Solidarności”, Jacka Kaczmarskiego:
Kary nie będzie dla przeciętnych drani,
a lud ofiary złoży nadaremno (...)
Coś przecież musi zdarzyć się – to jasne,
Ale nam wtedy będzie wszystko jedno.