Statystyki

Użytkowników : 35
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 45037

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   43568
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Gdy młodzi piją, winni są dorośli Drukuj Email
środa, 01 sierpnia 2007 02:00
Ostatnie czasy, rozwój techniczny i wszechobecność w mediach treści mało wychowawczych sprawiają, że coraz to częściej postrzegamy, jak młodzi ludzie - nierzadko dzieci - wykształcają w sobie negatywne zachowania. Często słyszy się, jak to dorośli narzekają na obecną młodzież. Jednak zdecydowanie rzadziej zadają sobie pytanie, kto jest temu winien. W nielicznych przypadkach przyznają się do faktu, że to oni sami w jakimś stopniu przyczynili się do takiego ukształtowania świadomości młodych ludzi. Często spotykam się z oburzeniem, gdy dzieci sięgną po alkohol. Ale brakuje mi w tym oburzeniu głębszej refleksji. Przecież takie wzorce zachowań przekazali im dorośli. To oni najczęściej urządzają imprezy suto zakrapiane alkoholem. To oni najczęściej stoją pod sklepami z piwem i raczą się trunkiem, który w ich mniemaniu nie jest alkoholem. To właśnie dorośli w ten sposób uczą, dając zły przykład.
Może takie złe przykłady spowodowały, że choćby zakończenie roku szkolnego w Gimnazjum w Miedznej nie obyło się bez interwencji policji. Tego dnia kilku gimnazjalistów pojawiło się w szkole, by odebrać świadectwa i uroczyście zakończyć rok szkolny 2006/2007. Niestety przyszli do szkoły w stanie po spożyciu alkoholu. Reakcja była natychmiastowa. Dyrektor szkoły wezwał dzielnicowego, który za pomocą alkometru dokonał badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Uczniowie byli pijani. Nasuwa się kilka pytań. Gdzie młodzi ludzie kupili alkohol? Gdzie byli rodzice tych dzieci? Dlaczego odważyli się na taki krok? Myślę, że na pierwsze pytanie już policja znalazła odpowiedź. Znowelizowana Ustawa O wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z 27 kwietnia 2001 roku mówi w art.43 ust. 1.: Kto sprzedaje lub podaje napoje alkoholowe w wypadkach, kiedy jest to zabronione, albo bez wymaganego zezwolenia lub wbrew jego warunkom, podlega grzywnie; ust. 3. w razie popełnienia przestępstwa określonego w ust. 1 (....) można orzec przepadek napojów alkoholowych, chociażby nie były własnością sprawcy, można orzec także zakaz prowadzenia działalności gospodarczej polegającej na sprzedaży lub podawaniu napojów alkoholowych. Chcę zwrócić w tym miejscu uwagę, że ustawodawca zakwalifikował ten czyn jako przestępstwo, a nie wykroczenie. Patrząc z punktu wychowawczego, to zła sytuacja. I przede wszystkim winę za to ponoszą rodzice, którzy często chętnie sprawę kształtowania swoich pociech, chcieliby przerzucić na szkołę i inne instytucje. Bardzo często słyszy się o takich przypadkach, że nieletni, nie mogąc kupić sami alkoholu w sklepie, za odpłatnością o tę „przysługę” proszą dorosłych. Każdy dorosły, w tym przypadku kupując nieletniemu alkohol popełnia przestępstwo z art. 208 kodeksu karnego – brzmi on: Kto rozpija małoletniego, dostarczając mu napoju alkoholowego, ułatwiając jego spożycie lub nakłaniając go do spożycia takiego napoju, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Wśród ludzi młodych, ale też i starszych, utarła się opinia, że piwo nie jest alkoholem. Nie rozumiem skąd wziął się ten pogląd, który nie tylko jest kłamliwy, ale w rzeczywistości w świadomości ludzkiej buduje takie przekonanie, że jedno piwko czy dwa to nic takiego. To według ocen wielu fachowców jest przyczyną narastającego wśród kilkunastoletnich ludzi alkoholizmu. Przypominam sobie rozmowę z 17-letnim chłopakiem ze Stoczka. Gdy spytałem dlaczego sięga po alkohol i upija się, on powiedział szczerze: „Proszę pana, jak mnie najdzie, to ja muszę coś wypić”. Po dłuższej rozmowie dowiedziałem się, że pije od kilku lat. W jego słowach również słychać przekonanie, że w zasadzie to on pije tylko piwo, a wódkę bardzo rzadko. Wszystko to świadczy o uzależnieniu od alkoholu. Człowiek w wieku kilkunastu lat uzależnia się kilka razy szybciej niż dorosły już człowiek. Dlatego im później sięga się w swoim życiu po alkohol, tym lepiej. A piwo to taki sam alkohol jak wódka czy spirytus, tyle że niskoprocentowy. Należy też dodać, że piją tak samo nastoletnie dziewczyny, o czym chociażby świadczy ostatni przypadek z Węgrowa. Do czego może dopuścić się człowiek po alkoholu, niech pobudzi wyobraźnię ostatnia tragedia, jaka wydarzyła się w Węgrowie. Zginął 30-letni węgrowianin, który został zaatakowany przez pijanego mężczyznę. Zginął od zadawanych uderzeń i kopnięć w twarz. O sile, z jaką go zaatakował, świadczą załamania w okolicy nosa i czoła. Temu brutalnemu morderstwu przyglądały się dzieci. Nasuwa się pytanie. Co one robiły tam około godziny 22.00?! Jak bardzo odciśnie się to na ich psychice?