Statystyki

Użytkowników : 6
Artykułów : 33
Zakładki : 10
Odsłon : 8181

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   324
  • Kategorii:   14
  • Odsłon:   11436
  • Komentarzy:   3
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Reklama


Dla kogo ten zakaz? Drukuj Email
środa, 01 sierpnia 2007 02:00
Jeśli chodzi o letnie, turystyczne atrakcje Węgrowa i ziemi węgrowskiej, to z całą pewnością zaliczyć można do nich w miarę czystą rzekę Liwiec, która malowniczymi zakolami przecina praktycznie cały powiat węgrowski. Natomiast mieszkańcy Węgrowa mają to szczęście, że władze naszego miasta na wniosek Komisji Zdrowia, Oświaty i Kultury Rady Miejskiej kilka lat wstecz dołożyły niezbędnych starań i dziką wówczas plażę, położoną właśnie nad Liwcem w bezpośrednim sąsiedztwie Węgrowa, przemieniły na plażę miejską, wyposażoną w zjeżdżalnię dla najmłodszych. Był też pomost wysunięty dość daleko nad wodę, boisko do piłki siatkowej i - co najważniejsze - przez cały okres wakacji nad bezpieczeństwem kąpiących się osób czuwały dwie dwuosobowe ekipy ratowników.
Zdarzało się w przeszłości, że z powodu różnego rodzaju zanieczyszczeń kąpiel w Liwcu była zakazana. Tak też było i w tym roku. Gdy w niedzielę 15 lipca zrobiłem sobie z rodziną spacer brzegiem rzeki, na plaży miejskiej ujrzałem groźnie wyglądający napis „Zakaz kąpieli”. Ratownicy, którzy tego właśnie dnia mieli dyżur na plaży, informowali wszystkich o przyczynach takiego stanu rzeczy. Rzeką płynęła salmonella!!! Niestety, większe i mniejsze grupy osób plaskały się w nurtach rzeki, nie zwracając w ogóle uwagi na istniejące zagroże-nie. Czy więc potwierdza się żartobliwe powiedzenie o tym, że przepisy są po to, aby je łamać?
I jeszcze jedno, tym razem bardziej optymistycznie. Otóż w roku ubiegłym dzięki dotacji z funduszy Unii Europejskiej rozpoczęto rekultywację starorzecza Liwca i zalewu. Na dzień dzisiejszy prace te są wyraźnie mocno zaawansowane, jednak w czasie tegorocznych wakacji z powodu tych właśnie prac turyści i wczasowicze mogą napotkać pewne utrudnienia. Za to już za rok, po zakończeniu wszystkich przewidzianych harmonogramem prac, w pełni będzie można korzystać z uroków tego zakątka, jak też z wyposażenia, które ma być do dyspozycji turystów głównie nad zalewem. Wierzyć też należy, że uda się uniknąć większych zanieczyszczeń wody i tablica z „Zakazem kąpieli” nie będzie w ogóle potrzebna.