Statystyki

Użytkowników : 34
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 44541

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   43113
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Nowoczesność w walce z wadami Drukuj Email
środa, 01 sierpnia 2007 02:00
Nie ulega najmniejszej wątpliwości fakt, że takie wady jak dysleksja, dysortografia czy też dysgrafia, występujące najczęściej u dzieci w wieku szkolnym, ani nie przynoszą chluby naszym pociechom, ani też nie ułatwiają im życia. Są to jednak przypadłości, które można a nawet należy leczyć. I jak przy każdej chorobie, tak i w tym konkretnym przypadku wczesne rozpoznanie i rozpoczęcie leczenia daje większą gwarancję pełnego usunięcia określonej wady.
Dobrym przykładem i wzorem do naśladowania mogą tu być działania dyrekcji Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Węgrowie, gdzie jakiś czas temu zakupiono odpowiedni sprzęt, przeszkolono personel i uruchomiono gabinet, gdzie korygowane i leczone są wspomniane wyżej wady. Jak powiedziała zastępca dyrektora szkoły Hanna Ufnal, w połowie 2006 roku szkoła otrzymała dotację z Ministerstwa Edukacji Narodowej na zakup aparatu EEG, służącego do korygowania takich właśnie wad, jak dysleksja i dysortografia. Koszt tego urządzenia to kwota prawie 22 tysięcy złotych, a jego zakup współfinansowany był ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. W szkole pracuje dwóch przeszkolonych nauczycieli, którzy w ciągu roku szkolnego obejmują swoją opieką osiemnastu uczniów z klas od pierwszej do szóstej. Jest to skuteczna, jak się okazało, metoda neuroterapeutyczna, polegająca na sprzężeniu zwrotnym i treningu mózgu, w wyniku czego dochodzi do poszerzania koncentracji uwagi, zwiększenia umiejętności wypowiadania się. Leczy ponadto epilepsję, dysleksję, dysgrafię, a także jąkanie i zaburzenia psychiczne oraz coraz częściej występujące u dzieci zjawisko nadpobudliwości ruchowej. „Skuteczność tej metody potwierdza fakt, że w ciągu roku szkolnego 2006/2007 w naszej szkole wyleczono całkowicie dwie osoby. Uważamy to za swego rodzaju sukces” - dodała dyrektor Hanna Ufnal i trudno nie zgodzić się z takim twierdzeniem. I chociaż w tej chwili jest to jeszcze metoda wspomagająca, to znaczy, że do pełnego wyleczenia koniecznym jest stosowanie odpowiednich medykamentów, to jednak w najbliższej przyszłości leki te mogą zostać wyeliminowane z terapii, co wprowadzono już w podobnych gabinetach szkolnych w Stanach Zjednoczonych.
A my ze swej strony, dołączając się do apelu nauczycieli, prosimy wszystkich rodziców, aby zwracali szczególną uwagę na wspomniane problemy i próbowali im zaradzić natychmiast po zauważeniu pierwszych objawów. Dla dobra własnego dziecka, oczywiście.