Statystyki
Użytkowników : 6Artykułów : 33
Zakładki : 10
Odsłon : 8181
Statystyki galerii
- Zdjęć: 324
- Kategorii: 14
- Odsłon: 11436
- Komentarzy: 3
- Głosów: 43
- Tagów: 0
Reklama
Stylowe zlewozmywaki granitowe do domu| Po Jarmarku |
|
|
| niedziela, 01 lipca 2007 02:00 |
|
Wstrzymujemy chwilowo prezentację pojedynczych postaci z grona Iwy, by skupić się na ważnym poetyckim wydarzeniu, które miało miejsce w murach Miejskiej Biblioteki Publicznej w Węgrowie. Tegoroczny VII Węgrowski Jarmark Literacki odbył się w miłej, kameralnej i przyjaznej atmosferze. Nie zabrakło znakomitych gości, w licznym składzie przybyli przedstawiciele Klubu Literackiego z Siemiatycz, obchodzącego w tym roku piętnastolecie istnienia. Dokonania tej grupy przedstawiła Regina Sawczyńska. Wstrzymujemy chwilowo prezentację pojedynczych postaci z grona Iwy, by skupić się na ważnym poetyckim wydarzeniu, które miało miejsce w murach Miejskiej Biblioteki Publicznej w Węgrowie. Tegoroczny VII Węgrowski Jarmark Literacki odbył się w miłej, kameralnej i przyjaznej atmosferze. Nie zabrakło znakomitych gości, w licznym składzie przybyli przedstawiciele Klubu Literackiego z Siemiatycz, obchodzącego w tym roku piętnastolecie istnienia. Dokonania tej grupy przedstawiła Regina Sawczyńska. Przybyli także członkowie grupy literackiej Witraż z Siedlec, której dorobek zaprezentował Konrad Węsak. Ja zaś, razem z wspierającym mnie Karolem Wojteczkiem, miałem zaszczyt zaprezentować dorobek Grupy Poetyckiej Iwa, która - jak się potem okazało - odniosła sukces na tegorocznym Jarmarku. Szczególnego uroku całej uroczystości nadały wystąpienia Krystyny Chojeckiej, emerytowanej członkini Klubu Literackiego Ogród przy Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach, oraz spotkanie autorskie z Elżbietą Olszewską (pseudonim Elik Aimee) znaną pisarką, dziennikarką, poetką i historykiem z Warszawy, członkinią Związku Literatów Polskich. Elżbieta Olszewska zaprezentowała kilka swoich zbiorów wierszy i opowiadań, w tym m.in. debiutancki album poetycko-fotograficzny „Do spalenia”, przetłumaczony na 9 języków, i kolejne: „Smycz”, „Sezon na bratki”, „Czekając na wiatr”, „Ptaki mojego nieba”. Nastąpiło również - jak zwykle na Jarmarku - rozstrzygnięcie konkursu literackiego. Nagrody wręczał burmistrz Węgrowa Jarosław Grenda. Poniżej prezentujemy nagrodzone wiersze. JOLANTA LITKA (kategoria „najlepszy z najlepszych”) Ty w Węgrowie Tak stajesz W szarości i okowach nocy. Tak biegniesz O złocie rannych kwileń ptaków. Lecz klękasz, Gdzie szerokie wrota Otwierają się z mocy Baranka. Skąd święci Piotr z Pawłem Śledzą Twoje kroki Za plecami gwar miasta Zegar i Dom Gdański, Kamieniczki, Gdzie życie wylewa się z okien... A tu cicho, cichutko, Cicho, cichuteńko Sam na sam z Panem Bogiem Wymieniasz uśmiechy. PIOTR WITUL (kategoria „najlepszy”) Proszek Jak mam nie myśleć, panie doktorze, Że w tym proszku upiorę lepiej, A ten proszek szybciej powstrzyma ból głowy, Zlew to też lepiej czyścić proszkiem... Ciągle śnią mi się te reklamy... A mleko, wie pan, kupuję tylko w proszku, Te krowy wściekłe jakieś teraz, nic nie wiadomo... A ja ostatnio, proszę pana, wściekam się z byle powodu I spać nie mogę, w ogóle Co to za życie, człowiek ciągle w proszku. U syna to ostatnio znaleźli biały proszek, On mówił, że nie jego, ale nie wierzyli. Mój stary znowu wszył sobie tamten proszek, Teraz podobno mocniejszy i już będzie działał... A i córka teraz bierze proszki, Mówi, że jej łatwiej pracować bez tej... koncepcji. Ja poproszę, panie doktorze, te proszki co zwykle, Bo to jakoś żyć łatwiej, człowiek spokojniejszy... Dziękuję doktorze, lecę już, bo do kościoła na piątą, Wie pan, co z proszku powstało, To i tak w proszek Obrócić się musi... KAROL WOJTECZEK (kategoria „najlepszy”) Jam jest Jam jest ów oręż z rąk Pana... ...oręż obrócił swe ostrze... wzgardził braterstwem szatana, na wieczną banicję odszedł... Jam jest ów miecz obosieczny... ...boskie skrwawiwszy wpierw lico... żywot wziął w pustce wszechwieczny, szatana wzgardził prawicą... Jam jest aniołem z rydwanu, Który zagłębił się w pustkę... Wyszedłszy wpierw przeciw Panu Szatana nie uznał bóstwem... Jam jest ów strażnik ołtarza, Który zagłębił się w nicość... I szatan wzgardę okazał, Rzuconą mu rękawicą... Wzgardził i został wzgardzony... Stawszy się panem swych losów, Nazwał się Bogiem...szalony... Umarłym Bogiem Chaosu... ANNA PUŚCION (kategoria „szczególnie obiecujący potencjał poetycki”) Nie umiera? gorące żarówki pracowicie tną ciszę po zachodzie myśli nie wróci przywołana nawet milczącym krzykiem z samego dna na górze szept ją tylko ugruntuje że racją było odejście po krzywoprzysięstwie prostolinijnych uczuć respirator niepotrzebnie wierzy w medycynę bezsilnie ucieka niepotrzebna głupim a podobno nie umiera nigdy Zachęcamy do dzielenia się opiniami i własną poezją! Można pisać na mail redakcyjny, bądź na adres prowadzącego rubrykę „Wiersze na wierzbie”: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. |
Archiwum
