Statystyki

Użytkowników : 34
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 44540

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   43113
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Ile kosztowała Biesiada i inne tematy IX sesji Rady Miasta Radni o Twardowskim n Drukuj Email
niedziela, 01 lipca 2007 02:00
Radni bardzo często poruszają różne kwestie myśląc, że władze miasta nie zdają sobie całko-wicie sprawy z ich istnienia i nie podejmują działań, aby je rozwiązać. Być może interpelatorzy chcą po prostu, by podnoszone przez nich sprawy były zauważone prze innych lub też by ich praca była doceniona przez wyborców. Taka sytuacja również powtórzyła się podczas obrad IX sesji Rady Miasta, która odbyła się 5 czerwca.

Radny Stanisław Mielniczek poruszył sprawę chodnika przy ulicy Kościuszki, na którym po opadach deszczu „zalega” woda. Jak się okazało sprawa ta został zgłoszona już do firmy wykonującej chodnik, a ta zobowiązała się do usunięcia usterek. Radny Marcin Tempczyk zwracał uwagę na konieczność budowy chodnika przy Alei Siedleckiej, aby zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców. Burmistrz Jarosław Grenda zapewniał, że chodnik powstanie tam w ramach realizacji dużego projektu powiatowego, współrealizowanego wraz z miastem.
Punkt obrad tradycyjnie określany jako „interpelacje i zapytania radnych, wolne wnioski mieszkańców”, został całkowicie zdominowany przez sprawę Marii Król. Złożyła ona 10 kwietnia wniosek do Rady Miasta o zbycie w formie bezprzetargowej dzierżawionej od lat nieruchomości – campingu nad Liwcem. 28 maja otrzymała odpowiedź, że umowa, jaką zawarła z miastem na dzierżawę terenu, nie daje możliwości pierwokupu ani zbycia nieruchomości w drodze bezprzetargowej. Maria Król zasięgnęła opinii prawnej i - jak utrzymuje - istnieje jednak możliwość nabycia nieruchomości bez przetargu. Zgodnie z przepisami, osoby, które prowadzą „działalność charytatywną, opiekuńczą, kulturalną, leczniczą, oświatową, naukową, sportową lub turystyczną”, mogą właśnie z takiej drogi skorzystać. Jak sama Maria Król dodaje: „wprawdzie ustawa mówi o celach niezwiązanych z działalnością zarobkową, ale wydaje się, że usługi campingowe nie są tylko działalnością prowadzoną w celach zarobkowych.” Stwierdziła, że w przypadku campingu można tylko poniekąd mówić o działalności ściśle zarobkowej, bowiem udostępnia się ten teren całkowicie bezpłatnie młodzieży szkolnej, straży i innym organizacjom, a ponadto nie pobiera opłat za wejście na przylegający do budynków plac. Podkreślała również, że camping nie jest „pięciogwiazdkowym hotelem”, a jego głównym zadaniem jest wspieranie turystyki. Mecenas jednak tłumaczył, że zbycie tej nieruchomości może odbyć jedynie w drodze nieograniczonego przetargu, o którym „Maria Król nie chce nawet słyszeć”, dodając jednocześnie, że „każdy wie, jaką działalność prowadzi się w ośrodku - trudno powiedzieć, że ona jest nieodpłatna”. Podczas kilkunastominutowej dyskusji żaden z obecnych radnych nie zabrał w omawianej sprawie głosu, można więc przypuszczać, że zgadzając się w pełni ze stanowiskiem Urzędu Miasta. Pod koniec ubiegłej kadencji Rady Miasta Maria Król złożyła wniosek o przedłużenie umowy dzierżawy na okres 10 lat, wtedy prośba ta została odrzucona - jak argumentowali poprzedni radni - z powodu obowiązującej jeszcze umowy dzierżawy a także zbliżających się wyborów samorządowych. Wydaje się, że i tym razem ten wniosek nie zostanie rozpatrzony pozytywnie, jednak tym razem na drodze stoją przepisy prawa.
Następnie radni zapoznali się z informacjami dotyczącymi działalności PGK i PWiK. Działalność obu spółek została oceniona pozytywnie - zwracano szczególną uwagę na duży przychód zewnętrzny oraz obniżenie kosztów działalności. Jednocześnie podkreślano, że PGK boryka się z problemami lokalowymi, które w przyszłości będą musiały zostać rozwiązane.
Podczas obrad przedstawiono również informację dotyczącą Centrum Pomocy Społecznej. Centrum utrzymuje płynność finansową, ilość środków na świadczenia obligatoryjne jest wystarczająca, jednak pieniędzy przeznaczanych na pomoc społeczną jest ciągle za mało. Radni podkreślali konieczność zintensyfikowania działań w celu pozyskania środków finansowych z zewnątrz, np. z UE.
Na koniec dyskusji poruszono kwestię stosunkowo dużych kosztów przygotowania posiłku w Domu Dziennego Pobytu. W związku z wnioskiem komisji rewizyjnej został opracowany projekt rozwiązania tego problemu, wskazujący na „klarowne metody i sposoby przyznawania pomocy”. Władze miasta chciałyby również zaprzestać wydawania posiłków w DDP. Wszystkie propozycje będą omawiane na komisjach, a wprowadzenie ewentualnych zmian wiąże się z oszczędnościami rzędu 100 tys. zł.
Podczas obrad radni podjęli szereg uchwał, jedna z nich dotyczyła budowy pomnika Solidarności przy ulicy Józefa Piłsudskiego. Rada Miasta doceniając inicjatywę Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej obwodu „Smoła”, zmierzającą do upamiętnienia doniosłych wydarzeń, które przyczyniły się do powstania NSZZ Solidarność, postanowiła wyrazić zgodę na budowę pomnika. W chwili obecnej najprawdopodobniej koszty budowy pomnika, w wysokości ok. 30 tys. zł, pokryje Rada Miasta, jednak działa już Społeczny Komitet Budo-wy Pomnika, który będzie koordynował wszystkie działania. Jak zapewnił burmistrz Jarosław Grenda, jego członkowie dołożą wszelkich starań, by znaleźć sponsorów, a tym samym zmniejszyć środki z budżetu miasta na budowę pomnika. Podjęto również uchwałę w sprawie przystąpienia do projektu modernizacji infrastruktury widowiskowo-technicznej WOK. W pierwszym naborze projekt nie zyskał dofinansowania, został jedynie umieszczony na liście rezerwowej. Obecnie prawdopodobna jest jego realizacja, niemniej jednak konieczne było podjęcie uchwały, która zabezpiecza wkład własny. Jeżeli tym razem projekt złożony przez WOK zostanie pozytywnie rozpatrzony, budynek nabierze nowego blasku. W ramach prac przewidziana jest naprawa tarasów, schodów zewnętrznych, gruntowny remont łazienek, zmiana wykładzin, kotar, sprzętu nagłaśniającego w sali widowiskowej oraz remont kabiny projekcyjnej. Jednym słowem budynek WOK zostanie całkowicie odmieniony!
Radni na IX sesji postanowili również przystąpić do projektu „Pan Twardowski na kogucie – niematerialne dziedzictwo Słowian w procesie edukacji dzieci i młodzieży”. Jest to autorski projekt wiceburmistrz Marii Koc, która opracowała go wraz z dyrektorami szkół. Jak podkreśliła, jego główną zaletą jest wieloaspektowość, zatem przyjdzie nam pewnie poświęcić mu w następnych numerach Gazety więcej uwagi i miejsca.
Podjęto również aż trzy uchwały w sprawie zaciągnięcia pożyczki w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i gospodarki wodnej na: budowę sieci kanalizacyjno-sanitarnej, budowę sieci wodociągowej oraz termomodernizację budynku gimnazjum. Pożyczki, jakie przyznaje Fundusz są zawierane na bardzo korzystnych warunkach - wymagany jest wkład własny w inwestycję w wysokości 10%, sama pożyczka natomiast często jest w części umarzana.
Większość uchwał, jakie zostały podjęte podczas IX Sesji Rady Miasta, związana jest z po-zyskiwaniem środków finansowych na przeprowadzenie inwestycji, nam pozostaje nadzieja, że wszystkie zostaną szybko zrealizowane.
Na zakończenie obrad podjęto uchwałę w sprawie zmian w budżecie. Przy tej okazji radny Dariusz Konopiński chciał dowiedzieć się, czy nie udało się pozyskać innych źródeł finansowania Festiwalu Obrzędów Weselnych, bowiem w projekcie uchwały budżetowej kwota przeznaczona na Biesiadę to 108 tys. zł, z czego 20 tysięcy pochodzi z dzierżawy stoisk. Jak wyjaśniała dyrektor WOK Ewa Besztak, oprócz środków z budżetu miasta środki na organizację Biesiady pochodzą z Urzędu Marszałkowskiego (15 tys.), Starostwa Powiatowego w Węgrowie (20 tys.) oraz Mazowieckiego Centrum Kultury i Sztuki. Węgrowski Ośrodek Kul-tury składał wnioski o dofinansowanie m. in. do Ministerstwa Kultury jednak zostały one od-rzucone. Jak zapewniała dyrektor, „duży wniosek znajduje się w Ministerstwie Pracy” (złożony został na kwotę 120 tys. zł)i dodała, że środki z budżetu miasta są „zabezpieczeniem”, a „jeżeli otrzymamy pieniądze z ministerstwa, kwota ta może ulec zmniejszeniu”. Jednocześnie jednak ostrzegła, że Ministerstwo Pracy może negatywnie rozpatrzyć wniosek. Miał on zostać rozpatrzony do końca maja, jednak do tej pory „sprawa nie jest do końca wyjaśniona”. Na razie więc kwota 108 tys. zł przekazana przez miasto nie jest zabezpieczeniem lecz znaczącym udziałem w kosztach organizacji Festiwalu Obrzędów Weselnych.