Statystyki

Użytkowników : 6
Artykułów : 33
Zakładki : 10
Odsłon : 8182

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   324
  • Kategorii:   14
  • Odsłon:   11437
  • Komentarzy:   3
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Reklama


Licealia czyżby już tylko dyskoteka? Drukuj Email
piątek, 01 czerwca 2007 02:00
„Jeśli potrafisz śmiać się z siebie to najlepszy dowód, że masz poczucie humoru” – pod tym hasłem w dniach 29-31 maja odbyły się Licealia - coroczna impreza kulturalno–rozrywkowa organizowana przez Samorząd Uczniowski LO im. A. Mickiewicza we współpracy z ZSP im. Jana Kochanowskiego.

Inauguracja odbyła się na sali widowiskowej w Węgrowskim Ośrodku Kultury. Uroczystość rozpoczęto odśpiewaniem hymnu szkoły pt. „Juventa”. Imprezę poprowadziło troje uczniów. Przywitali oni przybyłych gości i podziękowali sponsorom, wśród których znaleźli się: Starostwo Powiatowe, Miasto Węgrów, firma MagMar oraz państwo Urszula i Piotr Krasnodębscy. Prowadzący podkreślili fakt, że Licealia są „okazją do spotkania wszystkich, którym leży na sercu dobro młodzieży węgrowskich szkół”. Jednak młodzież ta nie przybyła tłumnie, a sala (można śmiało stwierdzić) świeciła pustkami – pewnie z powodu niefortunne-go terminu, wszak wiele osób toczy ostatnie zaciekłe boje o końcowe oceny. Mimo to nie-iczna widownia doceniła występy tegorocznych wykonawców, wśród których znaleźli się: tancerze zespołu Voyage, międzyszkolny kabaret Puk-puk oraz niedawno założony, lecz już ogromnie popularny boysband o oryginalnej i kontrowersyjnej nazwie Oderwani od pługa.
Drugi dzień to tradycyjny rytuał, praktykowany już od kilku lat – maraton filmowy. W tym roku uczniowie mogli obejrzeć dwa filmy: „Testosteron” oraz „Człowiek roku”. Alternatywą był mecz piłki siatkowej dziewcząt oraz piłki nożnej chłopców - reprezentacja LO kontra reprezentacja ZSP. Wynik w tym wypadku nie jest ważny, istotna jest integracja i sportowe emocje towarzyszące temu wydarzeniu.
Ostatniego dnia młodzież potwierdziła słowa dyrektora LO Marka Dębskiego, który w swoim inauguracyjnym przemówieniu powiedział, iż „przywilejem młodości jest zabawa, radość i odrobina szaleństwa”. Zabawa w towarzystwie dwóch znanych i lubianych zespołów disco-polo (Akcent i Weekend) była przednia, radość było widać niemal na każdej twarzy, a szaleństwo ogarniało wszystkich wkoło. Prawdę mówiąc, dyskoteka jest najbardziej wyczekiwanym przez młodzież elementem Licealiów, więc nie ma się co dziwić, że dawny klub Rejon 69, jak co roku, pękał w szwach.
Podsumowując, Licealia można uznać za udane. Mimo niezbyt dobrego startu, impreza nabrała tempa wraz z upływem czasu. Na minus należy jedynie odnotować postawę młodzieży, która owszem miałaby ochotę uczestniczyć w imprezie skierowanej w szczególności do nich, gdyby tylko wiązało się to z utratą lekcji. Jeżeli nie ma takiej gwarancji, społeczność szkolna niechętnie korzysta z tego, co robią dla niej aktywniejsi uczniowie.