Statystyki
Użytkowników : 6Artykułów : 33
Zakładki : 10
Odsłon : 8182
Statystyki galerii
- Zdjęć: 324
- Kategorii: 14
- Odsłon: 11437
- Komentarzy: 3
- Głosów: 43
- Tagów: 0
Reklama
| Z Węgrowa do ziemi włoskiej |
|
|
| piątek, 01 czerwca 2007 02:00 |
|
Agnieszka Zarzycka tytuł i opracowanie tekstu – red. Rok Generała Władysława Andersa, obchodzony obecnie zgodnie z decyzją Senatu RP, zainspirował do zorganizowania w dniach 11-13 maja na Polskim Cmentarzu Wojennym pod Monte Cassino uroczystych obchodów 37. rocznicy śmierci tego bohatera oraz 63. rocznicy krwawej bitwy, upamiętnionej znaną każdemu Polakowi pieśnią o czerwonych makach. W uroczystościach uczestniczyli m.in. ostatni Prezydent RP na Uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wdowa po generale Andersie Irena Anders z córką Anną, przedstawiciele władz państwowych oraz ci najważniejsi - weterani walk o Monte Cassino, którzy ze łzami w oczach wspominali tamte wydarzenia. Główna uroczystość, która odbyła się w sobotę 12 ma-ja, rozpoczęła się od wprowadzenia wojskowej asysty honorowej. Następnie oficjalne delegacje złożyły kwiaty na grobie generała Andersa, po czym rozpoczęła się uroczysta msza święta w intencji żołnierzy II Korpusu Polskiego, której przewodniczył węgrowianin, absolwent naszego Liceum im. Mickiewicza, ks. płk Sławomir Żarski. Po mszy odbyły się modlitwy ekumeniczne, po których w imieniu kombatantów II Korpusu Polskiego głos zabrał Henryk Skrzypiński. Dzięki staraniom Antoniego Lipki - prezesa Krajowego Związku Byłych Żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, który jest wielkim sympatykiem i darczyńcą Szkoły Podstawowej im. J. Pawła II w Węgrowie, mogłam brać udział w tych niezwykle ważnych wydarzeniach wspólnie z żywymi świadkami historii - uczestnikami walk, oddać hołd poległym i być tym przechodniem, który następnym pokoleniom ma powtarzać słowa wyryte na polskim cmentarzu pod Monte Cassino: „Przechodniu, powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni jej służbie.” Niezwykle ważnym akcentem tej wizyty we Włoszech była modlitwa przy grobie największego z Polaków, naszego Patrona, Jana Pawła II. Owej chwili zadumy nie mogło zabraknąć podczas naszej peregrynacji. |
Archiwum
