Statystyki
Użytkowników : 6Artykułów : 33
Zakładki : 10
Odsłon : 8182
Statystyki galerii
- Zdjęć: 324
- Kategorii: 14
- Odsłon: 11437
- Komentarzy: 3
- Głosów: 43
- Tagów: 0
Reklama
| Ogródek marzeń |
|
|
| piątek, 01 czerwca 2007 02:00 |
|
Nic tak nie zdobi okolicy jak ogród, nic tak nie uspokaja po ciężkim dniu pracy, jak chwila spędzona na świeżym powietrzu w jakimś pięknym zakamarku. Takie miejsca mają w sobie moc przywracania dobrego humoru i pozwalają świetnie spędzić czas w towarzystwie. Dobrze wie o tym właściciel restauracji Everest – Wojciech Górecki – dlatego też, wraz z rozpoczynającym się sezonem letnim, utworzył przy swoim lokalu ogródek ozdobiony fontannami, rzeźbami cenionych artystów i parasolami, pod którymi można posiedzieć i w upalny dzień wypić piwo lub po prostu wpaść na obiad, romantyczną kolację czy spotkanie z przyjaciółmi. Otwarcie ogrodu odbyło się w piątek 25 maja. Goście mogli zjeść kiełbaski z grilla i pobawić się przy muzyce świetnej wokalistki Oli Manulik. Swoją obecność na otwarciu zaznaczył trener kadry polskiej w kick-boxingu Piotr Siegoczyński oraz wiele innych znanych i cenionych osób. Wypowiedzi niektórych z nich same mówią za siebie: Olga Manulik: Pochodzę z Łodzi. W wieku 7 lat wyjechałam na Ukrainę i tam wychowywałam się przez 8 lat. Jednak po tym czasie stwierdziłam, że muszę wrócić do Polski, tak się stało i zaczęłam w Warszawie studia muzyczne. Zauważył mnie tam niemiecki dyrygent chóru i ulokował w Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Dzięki temu już w wieku 16 lat zaczęłam studiować wokalistykę i zostałam 21-letnim magistrem. Uwielbiam śpiewać i jeżeli jest impreza taka jak dzisiaj, bardzo chętnie występuję, tym bardziej dla przyjaciół. Teraz mieszkam w Siedlcach i pracuję w Sokołowie w ośrodku kultury, uczę dzieci wokalistyki i estrady. Niedługo wybieram się do Opola, dostałam 4 miejsce i będę śpiewała w debiutach. Węgrów jest świetnym miastem, bardzo lubię to przebywać, czuję się tu spokojnie jak w domu. Publiczność jest tu wyjątkowo spontaniczna, rzadko to mówię, ale Węgrów na-prawdę potrafi się barwić. Młodzież w Węgrowie jest całkiem inna, kulturalna, nie trzeba ich zapraszać do zabawy. Lokal jest świetny, bardzo lubię tu śpiewać, więc zapraszam wszyst-ich. Piotr Siegoczyński (trener kadry Polski w kick-boxigu): Przyjechaliśmy tu na zgrupowanie kadry i tak się złożyło, że trafiliśmy na otwarcie ogródka. Za tydzień wyjeżdżamy do Włoch na puchar świata w kick-boxingu. W Węgrowie są ostatnie szlify, tu zostanie też podjęta decyzja, kto pojedzie na puchar. Poważne szanse mają dwie osoby z Węgrowa. Jesteśmy tutaj 3 dni na konsultacji kadry, ale już chyba dwudziesty raz. Miasto i hotel Everest, w którym mieszkamy bardzo nam się podobają. Cieszy, że powstają właśnie takie miejsca, gdzie można kulturalnie spędzić czas. Zbigniew Paczóski (właściciel sklepów Topaz): Razem z Wojtkiem Góreckim staramy się robić to, co najlepsze dla Węgrowa. Podziwiam to miejsce i jak pięknie zostało zrobione. Dążymy do tego, by Węgrów też wkroczył do Europy. Chcemy go rozwijać. Mam nadzieję, że mieszkańcy docenią to, co zrobiliśmy dla miasta. Wojciech Górecki (właściciel lokalu): Udało mi się zrealizować drugi etap moich planów i zarazem marzeń. Po oddaniu do użytku hotelu i restauracji, teraz został otwarty ogród letni. Jeszcze na pewno nie jest doskonały, brakuje detali, na które ja zwracam uwagę, ale myślę, że na tym poziomie jest to bardzo dobre. Jestem zadowolony i teraz zostaje mi tylko serdecznie zaprosić wszystkich do nas. Na pewno nie jest drogo. Nieprawdziwe są mity krążące po Węgrowie, że jest to lokal dla ludzi bogatych, bo to nieprawda. Niech każdy sam przyjdzie, dotknie, zobaczy i się przekona. Zapraszam. |
Archiwum
