Statystyki

Użytkowników : 30
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 43864

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   41813
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Rada nie rada, schodzę na ziemię Drukuj Email
niedziela, 01 kwietnia 2007 02:00
Było piękne marcowe popołudnie, kiedy zebrali się węgrowscy radni. Słońce świeciło, ptaszki śpiewały, a zza okien dobiegały odgłosy radosnej zabawy przedszkolaków. Początek mojej relacji z sesji brzmi niczym wstęp do baśni, jednej z tych rozpoczynających się słowami „za siedmioma górami, za siedmioma lasami”. Ale niestety, aby odtworzyć atmosferę panującą podczas obrad, muszę porzucić gawędziarski styl i przedstawić szarą rzeczywistość pozbawioną magicznego uroku.
Burmistrz jak zawsze przedstawił sprawozdanie ze swojej pracy między sesjami, po czym nastąpiły interpelacje radnych i wolne wnioski mieszkańców. I tutaj nastąpiła niespotykana od dawna obfitość podejmowanych tematów. Radni dyskutowali prawie o wszystkim, poczynając od nowej strony internetowej Urzędu Miasta, a kończąc na Trasie Śródmiejskiej. Mieszkaniec Węgrowa Sławomir Wąsowski próbował przekonać zebranych, że Rada Miasta odbywa zdecydowanie za dużo sesji, a ich ilość należy stanowczo ograniczyć. Plan pracy Rady przewiduje średnio jedną sesję miesięcznie, tymczasem niekiedy odbywają się sesje nadzwyczajne, a niejednokrotnie uchwały podejmowane podczas tych obrad umożliwiają pozyskanie środków finansowych z zewnątrz. Jarosław Grenda przekonywał, że oczywiście każde obrady kosztują podatników i zwoływanie zbędnych sesji byłoby naganne, należy jednak pamiętać, że przesadna oszczędność może mieć też przykre konsekwencje.
Radny Tadeusz Kresa zainteresowany był konkursami na stanowiska dyrektorów szkół zarządzanych przez miasto. W związku z tym, że kadencja Barbary Niszcz, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II, mija na przełomie kwietnia i maja, konkurs na to stanowisko został już rozpisany, a nabór dokumentów osób zainteresowanych zakończony. Konkurs na dyrektora gimnazjum także będzie przeprowadzony wkrótce.
Na dworze króluje już wiosna, ale na sesji zima nadal nie daje o sobie zapomnieć. Radni wciąż pamiętają, z jakim trudem musieli pokonywać zaspy śniegu leżące na ulicach. Marcin Tempczyk wypomniał, że ul. 11 Listopada nie była odśnieżana przez cały tydzień podczas największych opadów śniegu, radna Halina Ulińska kierowała uwagę zebranych na zasypane zwałami śniegu przejścia dla pieszych, a efekty odśnieżania w Węgrowie wg niej były „nie do przyjęcia”. Burmistrz przekonywał, że „utrzymanie zimowe jest bardzo skomplikowane” i właśnie dlatego mogą występować pewne niedoskonałości. Nie sądzę jednak, aby takie tłumaczenie mogło w wystarczający sposób wyjaśnić mieszkańcom, dlaczego muszą jeździć po nieodśnieżanych drogach. Władze miasta podejmują działania w celu zawarcia ze Starostwem Powiatowym porozumienia, umożliwiającego utrzymanie dróg powiatowych znajdujących się na terenie Węgrowa przez jedną firmę, a sam Jarosław Grenda ma nadzieję, że porozumie-nie zostanie zawarte przed przyszłym sezonem zimowym.
Trasa Śródmiejska miała być zbawieniem dla Węgrowa. Została już oddana co prawda do użytku, jednak jak do tej pory ciężarówki jak jeździły przez centrum miasta, tak jeżdżą. Władze miasta chcą wprowadzić zakaz wjazdu do centrum Węgrowa samochodom przekraczają-cym pewną masę. Będzie to jednak proces żmudny i czasochłonny. Zanim to nastąpi mieszkańcy mogą jedynie liczyć na miłosierdzie i dobrą wolę kierowców ciężarówek.
Na zakończenie dyskusji radny Jerzy Chodowski poruszył kwestię swojego wniosku o likwidację czterech miejsc parkingowych przeznaczonych dla pracowników Urzędu Miasta. Złożony przez radnego wniosek był omawiany podczas obrad komisji porządku i bezpieczeństwa publicznego, a jej członkowie doszli do wniosku, że jego realizacja jest zbędna. Jarosław Grenda tłumaczył: „cztery miejsca nie rozwiążą problemu, przygotowujemy rozwianie kompleksowe”. Urząd Miasta planuje udostępnienie płyty rynku do parkowania w szerszym wymiarze niż dotychczas oraz chodnika w północnej części rynku o ile ruch tranzytowy zostanie ograniczony. Realizacja tych zamierzeń pomoże rozwiązać kłopoty parkingowe, z jakimi boryka się Węgrów.
W dalszej części obrad radni zapoznali się z informacją dotyczącą sytuacji gospodarstw rolnych znajdujących się w obrębie miasta. Na terenie gminy miejskiej Węgrów znajduje się ponad 2500 ha użytków rolnych, z roku na rok notuje się jednak tendencję spadkową. Władze miasta podejmują inicjatywy na rzecz rozwoju obszarów wiejskich - należy do nich m.in. konserwacja i naprawa dróg, ich równanie, uzupełnianie nawierzchni, naprawa przepustów a także doprowadzenie sieci wodociągowych i kanalizacyjnych. Węgrowscy rolnicy chętnie korzystają z wsparcia oferowanego im przez ARiMR. Z płatności obszarowych skorzystało 540 osób, renty strukturalne zostały przyznane 15.
Kolejnym punktem sesji było przedstawienie informacji o stanie melioracji wodnej na terenie miasta. Jednym z największych problemów, jakie władze Węgrowa muszą w przyszłości rozwiązać, jest niewątpliwie sprawa tzw. małego zalewu na rzece Czerwonka. Od czasu, kie-dy został on wybudowany, jeszcze nie był konserwowany. W rezultacie jego dno jest nie-szczelne, co prowadzi do zalewania piwnic okolicznych domów. Radny Dariusz Konopiński przedstawił dwa możliwe rozwiązania zaistniałego problemu, a mianowicie „można zasypać zalew, a teren wokół zagospodarować w celach rekreacyjnych lub zbudować mniejszy zalew ze szczelnym dnem.” Pieniędzy, jakie można przeznaczyć na konserwację małego zalewu, jest mało, a doraźne naprawy nie poprawią sytuacji. Dlatego też burmistrz przekonywał, że „należy przeznaczyć środki z budżetu na wykonanie projektu na zagospodarowanie rzeki od ujścia aż do mostu na ul. Szamoty, bo umożliwi to łatwiejsze wprowadzenie przedsięwzięcia do planu inwestycyjnego Mazowieckiego Zarządu Melioracji Urządzeń Wodnych.”
Radni podczas sesji podjęli szereg uchwał, na mocy jednej z nich powołano nowe targowi-sko miejskie. W związku z likwidacją targowiska, które znajdowało się przy ulicy Kościuszki, zaistniała potrzeba wydzielenia placu, na którym mogłoby ono dalej funkcjonować. W wyniku prowadzonych rozmów między PGK a firmą Hochland ustalono, że powstanie ono na terenie dawnej kotłowni należącej do mleczarni przy ulicy Gdańskiej 83.
Jednym z ostatnich punktów obrad jak zawsze były sprawy różne. Halina Ulińska chciała poznać plany, jakie posiada PGK w celu zniwelowania ilości odpadów. Usłyszała, że na miejskim wysypisku śmieci zamknięta został pierwsza niecka, a w chwili obecnej odpady składowane są na drugą nieckę. PGK ma przygotowany już projekt na rekultywację, teraz pozyskuje środki na jego realizację.
Odczytano również pismo, utrzymane w dość żartobliwym tonie, skierowane do Rady Miasta przez bliżej nieokreśloną grupę mieszkańców niezadowolonych z pojawienia się żużlu na ich ulicy. Urząd Miasta poprawił nawierzchnię ulicy Obrębowej żużlem, jednak jest to zgodne z prawem. W przyszłości żużel zostanie zebrany i przewieziony na drogi polne a sama ul. Obrębowa utwardzona tłuczniem.