Statystyki

Użytkowników : 35
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 45034

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   43568
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Od obowiązku do przyjemności Drukuj Email
czwartek, 01 marca 2007 02:00
Urodził się 5 września 1987 r. Jest ubiegłorocznym maturzystą. Podziwia twórczość i osobę Edwarda Hartwiga. Mówi, że fotografią zajmuje się amatorsko, jednak jego zdjęcia znamionuje du-że wyczucie chwili – czasu i miejsca. Tomasz Dębski, bo o nim mowa, w Muzeum Zbrojowni na Zamku w Liwie prezentuje wystawę swoich fotografii pt.: „Moja pasja”. Można je oglądać do końca kwietnia 2007 r., a w marcowym numerze „Gazety Węgrowskiej” rozmowa z Tomkiem - o tym, jak to wszystko się zaczęło…

JG: Jak zaczęła się twoja przygoda z fotografią?
TD: Gdy byłem na stażu w Muzeum w Liwie, jednym z moich obowiązków było fotografowanie odbywających się tam imprez. Były to pierwsze zdjęcia, jakie kiedykolwiek wykonałem, spodobało mi się to do tego stopnia, że postanowiłem zainwestować we własny aparat. I tak to się zaczęło.
Co chcesz przekazać poprzez swoje fotografie?
Chyba nic. Jestem amatorem, fotografuję od kilku miesięcy. Zdjęcia robię, aby rozwijać swoje fotograficzne umiejętności, a moim celem jest robienie coraz lepszych zdjęć.
Jak dokończysz zdanie: Fotografia to dla mnie...
...forma kolekcjonerstwa, która sprawia mi ogromną satysfakcję i pozwala dowiedzieć się czegoś o świecie, coś więcej zrozumieć. Chcąc robić coraz lepsze zdjęcia, być coraz lepszym fotografem musimy rozwijać się nie jako fotograf, ale jako człowiek: poszerzać swoją wiedzę o świecie, świadomość artystyczną, uczyć się myśleć w różnych kategoriach, np. myśleć abstrakcyjnie, logicznie, kreatywnie. W zależności od potrzeby. Musimy umieć wczuć się w zastaną sytuację, stać się jej uczestnikiem. Musimy dużo widzieć i dużo czuć, tego uczę się fotografując...
Co ci najtrudniej fotografować?
Ludzi.
Jak reagujesz na krytykę ze strony odbiorców?
Zależy, kim ten odbiorca jest. Jeżeli decyduję się pokazać moje zdjęcia publicznie, to muszę się liczyć z możliwością krytyki... dlatego pokazuję tylko te najlepsze.
Czy chciałbyś w przyszłości wydać album z własnymi fotografiami?
Jeżeli miałbym zdjęcia, które byłyby tego warte to oczywiście że bym chciał, ale myślenie o tak odległej i abstrakcyjnej przyszłości jest stratą czasu. Nie jestem fotografem i pewnie nim nie zostanę, więc nie warto mówić o przyszłości.
Nie chcesz zarabiać na życie fotografią?
Chyba nie, musiałbym dopasowywać się do jakiś wymogów, standardów. Fantastyczną cechą fotografii jest to, że o wszystkim decyduje jedna osoba, ta, która trzyma aparat. Nie ma żadnych zobowiązań, zdjęcie nie wyjdzie to je usuwam. Nikomu nie musimy ich pokazywać, możemy robić tylko dla siebie.
Mówisz, że wiele zdjęć powstaje przypadkiem. Co sprawia, że sięgasz po aparat?
Fotografując liczę na intuicję i przypadek, w ten sposób jestem otwarty na coś, co mnie zaciekawi, zadziwi. Ktoś, kto czeka na określoną sytuację, może nie zauważyć czegoś o wiele ciekaw-szego, dziejącego się nawet obok niego. Wydaje mi się, że komponując kadr intuicyjnie można lepiej oddać klimat miejsca, sceny, bo fotografujemy tak, jak widzimy i czujemy, a nie według uniwersalnych zasad.
Dziękuję Ci za rozmowę i gratuluję artystycznego debiutu. Czekamy na dobre wieści o rozwoju twojej pasji.