Statystyki

Użytkowników : 34
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 44515

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   43110
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Przemiany w wiejskim krajobrazie Drukuj Email
czwartek, 01 czerwca 2006 02:00

Polska wieś jest coraz bardziej nowoczesna, bardziej zadbana, tylko że jej mieszkańcy kupują jaja w supermarketach.

Węgrów i powiat węgrowski to tereny typowo rolnicze i nawet w minionych latach, gdy jak grzyby po deszczu, wyrastały nowe zakłady produkcyjne i usługowe, rolnictwo było, a teraz w szczególności jest głównym źródłem utrzymania dla większości mieszkańców naszego powiatu. Obserwując wiejskie zabudowania widać wyraźne zmiany zarówno w systemie i technologii budowy nowych mieszkań i budynków gospodarczych, jak też w urządzaniu terenów wokół tychże gospodarstw. Prawdopodobnie z powodu niskiej opłacalności produkcji, prawie całkowicie zlikwidowane zostały uprawy „wszystkiego po trochu”, natomiast rol-nicy nastawili się na produkcję średnio i wielkotowarową. Oczywiście nie wszyscy, gdyż nie wszyscy mogli sobie na taki luksus pozwolić. Póki co, najlepiej wychodzą na tym producenci mleka, gdyż jest to towar, na który znajduje się jeszcze zbyt, a i ceny przy racjonalnym gospodarowaniu pozwalają na w miarę dostatnie życie.
Jest jednak pewien aspekt przemianach środowiska wiejskiego, na który zwrócić trzeba szczególną uwagę. Otóż na wiejskich podwórkach nie grzebią już kury i perliczki, a o indykach nie wspomnę, nie słychać już piania kogutów o poranku, nie kołyszą się idąc w stronę pobliskiego stawu kaczki i gęsi. Nie szczeka też uwiązany na łańcuchu Burek. Rośnie za to ładna, zieloniutka równo przycięta trawa. To dobrze, chociaż martwić mogą słowa wypowiadane przez samych rolników, że w dzisiejszych czasach hodowla drobiu, inwentarza oraz uprawa ziemi już się nie opłaca. Pomijając jednak aspekt materialny (z ekonomiką podobno się nie dyskutuje), stwierdzić muszę, że trochę tego tak bardzo charakterystycznego dla wiejskiego podwórka klimatu jest mi żal i śmiem domniemywać, że wkrótce modna stanie się piosenka pod tytułem „Dziś prawdziwych rolników już nie ma”.