Statystyki

Użytkowników : 30
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 43864

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   41813
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

W Węgrowie na półkoloniach Drukuj Email
czwartek, 01 czerwca 2006 02:00

W tym roku w naszym mieście, jak chyba nigdy dotychczas, z różnych form zorganizowanego wypoczynku skorzysta wyjątkowo duża liczba dzieci i młodzieży. Obozy, kolonie, biwaki czy też dwutygodniowe, zorganizowane w szkole podstawowej półkolonie, to najbardziej znane i propagowane formy letniego odpoczynku od nauki. Oczywiście poza wyjazdami do babci. W ramach akcji „Lato w mieście” Urząd Miejski w Węgrowie zorganizował w tym roku zajęcia dla siedemdziesięcioosobowej grupy dzieci w wieku od sześciu do piętnastu lat, które miały zapewniony wikt i opiekę od godziny dziewiątej do piętnastej.
Zajęcia półkolonijne odbywały się w tym przypadku w pięciu grupach. Warto też nadmienić, że większość tych uczestników to dzieci z rodzin ubogich, za których koszty pobytu na półkoloniach zostały pokryte w całości przez Centrum Pomocy Społecznej. Jedynie piętnaście osób z całej grupy ponosiło pełną odpłatność. Uczestnicy węgrowskich półkolonii otrzymywali dwa posiłki dziennie, korzystając w czasie pobytu z hali sportowej, świetlicy, biblioteki, pracowni komputerowej, ze zbiorów biblioteki miejskiej oraz z miejskiego strzeżonego kąpieliska. Wyjeżdżali też na basen do Sokołowa Podlaskiego, do gospodarstwa agroturystycznego w Starejwsi, jak również do kina i na place zabaw w Warszawie. Ważnym podkreślenia jest fakt, że w czasie tych zajęć realizowany był program profilaktyczny z cyklu „Cukierki”, przeznaczony dla dzieci młodszych, oraz program „Odczuwaj, ufaj, mów”, adresowany do dzieci starszych. Jak stwierdziła kierownik węgrowskich półkolonii pani Ewa Przybysz, chodziło głównie o przybliżenie dzieciom podstawowych informacji o środkach uzależniających i zagrożeń z nimi związanych, a także o kształtowanie postawy dystansu w relacjach z osobami nieznajomymi oraz dostarczenie dzieciom pewnego zakresu wiedzy na temat narkotyków i skutków ich używania.
Dopisała też pogoda, tak więc koniec turnusu był dla wielu jego uczestników momentem niezbyt oczekiwanym. Ale tak to już jest, że co dobre, szybko się kończy.