Statystyki

Użytkowników : 35
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 45034

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   43568
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

NASZA POLSZCZYZNA POD LUPĄ Drukuj Email
poniedziałek, 01 maja 2006 02:00

Sezon wakacyjny już na dobre się rozpoczął, jest zatem szansa na solidny wypoczynek pod słonecznym ojczystym (bądź zagranicznym) niebem, a także możliwość nadrobienia zaległości lekturowych. Zwłaszcza, że obchody Roku Języka Polskiego już na półmetku, więc dobrze jest wykorzystywać każdą okazję do zwalczania naszych błędnych nawyków językowych. W tym numerze przyjrzymy się kłopotliwym wyrazom rozpoczynającym się od litery: H, I, J.

Zaczniemy trochę nietypowo, bo od końca i zajmiemy się anglicyzmem HAPPY END (wym. hepi end), który już zadomowił się w polszczyźnie na dobre. Pierwszy człon tego wy-rażenia jest nieodmienny, a w całości oznacza ono pomyślne zakończenie. Poprawnie posłużymy się nim mówiąc: Historia z happy endem. Błędne natomiast będzie zdanie: Film miał szczęśliwy happy end (podobnie zresztą jak: Film zakończył się happy endem.)
Warto też zapamiętać różnicę (nie tylko w pisowni) pomiędzy Hybrydami i Hebrydami. HEBRYDY to archipelag ok. 500 wysp na Oceanie Atlantyckim, wzdłuż północno-zachodnich wybrzeży Szkocji, należący do Wielkiej Brytanii. „HYBRYDY” zaś to chętnie odwiedzany przez studentów warszawski klub. Niektórzy twierdzą, że jest to miejsce spotkań HIGH LIFEU (wym: haj lajfu), czyli wyższych sfer, śmietanki towarzyskiej, wielkiego świata. Z pewnością nierzadko można spotkać tam despotyczną kobietę, często potężnie zbudowaną, czyli prawdziwą HEROD–BABĘ. Używając tego określenia w potocznej polszczyźnie trzeba pamiętać o dwóch rzeczach: po pierwsze - odmienny jest jedynie jego drugi człon, po drugie - adresatka może poczuć się urażona. W efekcie delikwent, który posłużył się tym zwrotem musi liczyć się z koniecznością HOSPITALIZACJI (umieszczenie, pobyt w szpita-lu). Nie należy mylić tego wyrazu z HOSPITACJĄ, tzn.: udziałem władz szkolnych w lekcji prowadzonej przez nauczyciela.
Trochę problemów przysparza użytkownikom języka nazwa szwedzkiego koncernu meblowego IKEA. W związku z tym, że można ów wyraz traktować jako nieodmienny lub stosować jego odmianę (wg wzoru: M. IKEA, D. C. Msc. IKE-i, B. IKE-ę, N. IKE-ą), po-prawne będą następujące zdania: IKEA wydała nowy katalog lub Chciałbym pracować w IKEA (albo: w IKEI).
W starannej polszczyźnie nie zaleca się używania wyrazu INTELIGENTNY (wym. inteligentny, nie: jinteligentny, inteligiętny, intelygentny) w odniesieniu do rzeczy. Lepiej zatem nie mówić: Inteligentny samochód, by językoznawcy nie mogli nam IMPUTOWAĆ (czyli przypisywać komuś coś złego), że nie dbamy o posługiwanie się staranną polszczyzną. Z tego samego względu należy poprawnie akcentować wyraz INTERNET (nie: Internet).
Błędem jest posługiwanie się partykułą JAKBY jako przerywnikiem albo wyrazem mającym wskazywać dystans mówiącego do tego, co mówi, ponieważ jest to partykuła osłabiająca dosłowność rozumienia znaczenia wyrazu, do którego się odnosi albo dosłowność porównania, którego jest członem, np.: Jakby coś sobie przypominała, ale niewyraźnie.
Wyrażenie PIERWSZA JASKÓŁKA (tzn. zwiastun, zapowiedź czegoś) może być użyte wyłącznie z podmiotem oznaczającym czynność lub coś niekonkretnego, jest niepoprawne z podmiotem oznaczającym osobę, np.: Wybór Nowaka był pierwszą jaskółką prze-mian.
Warto też pamiętać, że wyraz JURY jest nieodmienny i powinno się go wymawiać: żüri, a nie: żuri, żiri.
Na koniec jeszcze krótkie napomknienie o tym, jak ważną rolę w polszczyźnie odgrywa poprawna INTERPUNKCJA. Wielokrotnie bowiem od miejsca, w którym umieszczamy przecinek, zależy, jaką treść zamierzamy przekazać. Aby podkreślić ważność zagadnienia, podajemy anegdotyczny przykład depeszy, w której od miejsca znaku interpunkcyjnego zależy los skazańca: 1.Uśmiercić nie można, uwolnić. 2.Uśmiercić, nie można uwolnić. Miejmy to na względzie również w codziennych sytuacjach, a nie tylko w tak dramatycznych okolicznościach.