Statystyki

Użytkowników : 30
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 43858

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   41813
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Krew – lek niezastąpiony Drukuj Email
sobota, 01 lipca 2006 02:00

Zapotrzebowanie szpitali na krew, jak podają wszystkie media, w okresie wakacyjno - urlopowym wyraźnie wzrasta. Jednocześnie z całą pewnością stwierdzić można, że nie jest to wynikiem większej liczby wykonywanych w szpitalach zabiegów czy też operacji. Po prostu, krwiodawca też człowiek i gdy wypoczywa podczas urlopu w drogim kurorcie, nie będzie tracił czasu na wizytę w punkcie krwiodawstwa. Zresztą przy tak wysokich temperaturach, jakie ostatnio panowały w naszym kraju, dla słabszych fizycznie krwiodawców może to być nawet niebezpieczne dla zdrowia. Pocieszającym może być tylko to, że urlopy i wakacje wkrótce się skończą (oprócz wakacji studenckich oczywiście) i wszystko, a więc także problemy z pozyskiwaniem krwi, wrócą do normy. O ile w tym przypadku o jakiejkolwiek normie może być mowa.
W latach poprzednich, gdy w węgrowskim szpitalu zlikwidowano prawdopodobnie z przyczyn finansowych punkt krwiodawstwa, amatorzy honorowego oddawania krwi musieli za własne pieniądze jeździć do Sokołowa, Siedlec lub do Mińska Mazowieckiego. Można więc wysunąć tezę, że był to gwóźdź do trumny. Wielu krwiodawców ostatecznie zrezygnowało i wówczas dopiero, gdy krwi zaczęło gwałtownie brakować, odpowiednie służby i urzędy poszły po rozum do głowy i teraz w Węgrowie, podobnie zresztą jak w innych miastach naszego regionu, raz w tygodniu w budynku Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej można krew do celów krwiolecznictwa oddawać. W Węgrowie można to uczynić w każdy poniedziałek, ale jak powszechnie wiadomo, jest to dzień nie przez wszystkich tak do końca lubiany.
Zresztą krwiodawców na przestrzeni ostatnich lat ciągle ubywa, proporcjonalnie do likwidowania nadanych im wcześniej uprawnień i pewnych przywilejów. Dzień wolny od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, odznaki i resortowe wyróżnienia, czy też zniżka na lekarstwa, to tylko niektóre fakty mające istotny wpływ na pozyskiwanie krwiodawców. Nie chodzi jednak tylko o odznaki, o to, aby coś zyskać. Wielu krwiodawców, z którymi na ten temat rozmawiałem, miało satysfakcję i to im praktycznie wystarczało, a otrzymane wyróżnienia traktowali jako swego rodzaju motywację do niesienia pomocy chorym, poprzez właśnie oddawanie honorowo swojej krwi całkiem przecież nieznanym osobom. Stosunkowo niedawno - i fakt ten zapisać trzeba na plus - przywrócono prestiżową odznakę „Zasłużony dla zdrowia narodu”, ale to wyróżnienie otrzymać mogą tylko najlepsi krwiodawcy, którzy ponadto są propagatorami idei czerwonokrzyskich. Nie wiem, jak jest w innych miastach, ale w Węgrowie sytuację ratują przede wszystkim młodzi ludzie, uczniowie klas maturalnych, którzy odpowiadając na apel Zarządu Głównego Polskiego Czerwonego Krzyża masowo przystąpili do akcji honorowego oddawania krwi. A co więcej, krwiodawcy z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Jana Kochanowskiego w Węgrowie w ogólnopolskim konkursie pod hasłem „Młoda krew ratuje życie” zajęli wysokie piąte miejsce, mając w dorobku ponad 120 litrów oddanej krwi. Nasi krwiodawcy mieli nawet szansę na drugie miejsce, ale skomplikowany regulamin tego konkursu pozbawił ich takiej możliwości.
Czym skorupka za młodu nasiąknie... - to jest moim zdaniem klucz do sukcesu. Z własnego doświadczenia wiem, jak łatwo jest połknąć tego bakcyla, tak więc jest nadzieja, że chociaż część z dotychczasowych młodych węgrowskich krwiodawców w dalszym ciągu krwiodawcami pozostanie.