Statystyki

Użytkowników : 34
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 44584

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   43115
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Jemioł jedzie z centrali Drukuj Email
wtorek, 01 stycznia 2008 02:00
Współczesna młodzież manifestuje swoją niezależność i bezkompromisowość na wiele sposobów. Służy temu ekscentryczny strój, awangardowe fryzury, odbiegające od powszechnie przy-jętych norm zachowanie i wreszcie – specyficzny język określany mianem gwary młodzieżowej. Posługiwanie się tą odmianą polszczyzny to metoda na podkreślenie swojej odrębności, a sam język staje się szyfrem, za pomocą którego członkowie tej grupy mogą się porozumiewać. Dziś spróbujemy odkryć znaczenie kilku słów zaczynających się od liter: H, I, J.

Prawdziwi dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach, ale młodzi mężczyźni zdają się tego tematu nie unikać, zastępując jedynie słowo pieniądze wyrazem HAJS. Zwłaszcza ci, którzy lubią HUCZEĆ, czyli prowokować innych swoim zachowaniem, zadzierać z kimś, szukać zaczepki.
Chyba takich dotyczyły poniższe słowa pewnego młodzieńca: „Mówię ci, jaki HARDKOR (z ang: hard - mocny)! Zrobiłem w sobotę IMPRĘ. Towarzystwo się ZAINSTALOWAŁO i wszystko było WPORZO, dopóki nie PRZYLUKAŁEM, że jakiś JEMIOŁ z długimi HE-RAMI INHALUJE SIĘ na korytarzu. Jego kumpel w toalecie JECHAŁ NA WSTECZ-NYM. To POJECHAŁEM IM Z CENTRALI żeby SZLI W KIMONO albo ROBILI SPŁYW. Chyba ZAJARZYLI, bo zaczęli IŚĆ SPIDEM (z ang. speed – prędkość) w kie-runku drzwi. Przecież wiedzieli, że IDĘ PO BANDZIE, bo starzy mieli za chwilę wrócić NA CHATĘ. Mówię ci, ALE JAZDA (wyraz niezwykłych doznań, dużych emocji)!” Te historię można byłoby opowiedzieć w inny sposób: „Posłuchaj, przytrafiła mi się ekstremalna sytu-acja (ale także: nielegalne działanie)! Zrobiłem w sobotę spotkanie towarzyskie. Goście po-czuli się już swobodnie, odnaleźli się w nowej sytuacji (także: przyzwyczaili się lub dochodzili do siebie po ciężkich przeżyciach) i wszystko było w porządku, dopóki nie zaobserwowałem, że jakiś osobnik niezasługujący na szacunek, mający długie włosy, pali papierosy stojąc na korytarzu. Na domiar złego jego kolega wymiotował w toalecie. Wtedy powiedziałem im wprost, żeby położyli się spać lub poszli do domu. Chyba zrozumieli, co do nich powiedziałem, bo szybkim krokiem udali się w kierunku drzwi. Przecież wiedzieli, że zachowuję się ryzykownie (podejmuję trudne wyzwanie, przesadzam, narażam się), bo rodzice za chwilę mieli wrócić do domu. Mówię ci, co za przygoda!”
Nawet w tej krótkiej wypowiedzi widać, że czasowniki IŚĆ i JECHAĆ w różnych konfiguracjach młodzież stosuje na określenie wielu rozmaitych czynności i sytuacji. I tak na przy-kład IŚĆ W ŚLINĘ oznacza: całować się, IŚĆ Z BUTA to tyle, co: przemieszczać się pieszo, a IŚĆ W PIELUCHY to nic innego jak: zdecydować się na dziecko. Z kolei JECHAĆ NA WOLNYM oznacza improwizować, działać spontanicznie. O kimś, kto jest podniecony, zaaferowany, podekscytowany, mówi się, że SIĘ ZAJARAŁ. JUMA zaś to kradzież, rabunek, mianem JUMAKA określa się natomiast sprawcę takiego niecnego czynu.
Dużą popularnością wśród młodzieży cieszą się również skrótowce. Na przykład o komputerowym systemie operacyjnym Windows XP mówią: IKSPEK. By niepotrzebnie nie przedłużać swej wypowiedzi, stosują akronim: IMO (z ang. in my opinion), co znaczy: moim zda-niem. Podobną funkcję spełnia skrótowiec JCTK (jak coś, to komórka), mówiący o możliwości skontaktowania się z rozmówcą za pomocą telefonu komórkowego.
Nie będę jednak żegnać się mówiąc: JOŁ (zwrot na powitanie i pożegnanie, ale także wyraz aprobaty). Może młodzież JORGNIE SIĘ (pojmie, zrozumie), że oficjalna odmiana polsz-czyzny jest równie skuteczną metodą komunikacji, jak posługiwanie się gwarą młodzieżową.