Statystyki

Użytkowników : 34
Artykułów : 35
Zakładki : 10
Odsłon : 44576

Statystyki galerii

  • Zdjęć:   420
  • Kategorii:   15
  • Odsłon:   43115
  • Komentarzy:   79
  • Głosów:   43
  • Tagów:   0

Opinie uczestniczek wyjazdu do teatru gardzienice Drukuj Email
wtorek, 27 kwietnia 2010 21:06

Opinia Marty:

"Dnia 11 kwietnia 2010 r. pod opieką P. Agnieszki Białczak i P. Marii Kobus uczestniczyliśmy w warsztatach teatralnych w Gardzienicach k. Lublina.

Dzień rozpoczęliśmy od ćwiczeń ruchowych. Aktorzy teatru „Gardzienice” pokazali różnego rodzaju ćwiczenia, które pomogły nam rozbudzić się i przygotować do dalszej części warsztatów. Kolejnym punktem były ćwiczenia z emisji głosu. Uczyliśmy się śpiewać starą grecką pieśń pt. „Hode Galatan Ares barbaros”. Pomogło to nam nauczyć się śpiewać donośniej oraz wydobyć i wykorzystać walory naszego głosu. Następnie odbyły się zajęcia z ruchu scenicznego. Mogliśmy zobaczyć i nauczyć się sztuki umiejętnego poruszania się po scenie w czasie spektaklu, tak aby zainteresować publiczność. Na zakończenie tych męczących zajęć obejrzeliśmy film, który aktorzy nakręcili w słynnej, prastarej greckiej jaskini w Delfach. Projekcja przedstawiała spektakl pt. „ Ifigenia”. Opowiadał on o młodej dziewczynie, która chciała oddać swoje życie za Grecję.

Warsztaty były niezmiernie ciekawe, ale i męczące. Jednak mimo zmęczenia wszyscy byli bardzo zadowoleni. Te zajęcia dużo nas nauczyły i na pewno będziemy je zawsze mile wspominać."


Opinia Kasi:

"Już w sobotę – przed wyjazdem do Gardzienic -wszyscy byliśmy napełnieni optymizmem i radością, większość z nas nigdy wcześniej nie była w Lublinie, który był pierwszym przystankiem naszej wycieczki.

Niestety, już gdy dojeżdżaliśmy na Majdanek, nasz błogi humor zepsuła straszna wiadomość. P. Białczak poinformowała nas o ogromnej tragedii, jaka wydarzyła się pod Smoleńskiem. Wszyscy byliśmy w ogromnym szoku. Automatycznie hałas w autobusie zamilkł. Można było usłyszeć jedynie radio, zawiadamiające nas o coraz to nowych faktach na temat katastrofy prezydenckiego samolotu. Ciągle mieliśmy nadzieję, że może ktoś przeżył, że to może jakaś pomyłka. Ale nie, to już było pewne: Prezydent Lech Kaczyński z żoną zginęli tragicznie w katastrofie lotniczej, wraz z 94 innymi osobami.

Większość z nas zaczęła się obawiać warsztatów, bądź co bądź czas nie był ku zabawom. Wszyscy zadawali sobie pytanie : „Co będzie z Polską?”. Jednak kiedy tylko dojechaliśmy na miejsce, do Gardzienic, gdzie teatr „Gardzienice” ma swoją siedzibę, zaczęliśmy się naładowywać pozytywną energią. Poznaliśmy wspaniałych ludzi, występujących w „Gardzienicach” już w sobotę wieczorem. Bardzo zaintrygowali nas postawionymi przez nich sobie celami. Po spędzonym wspólnie wieczorku w chatce udaliśmy się do swoich pokoi.

Niedziela zaczęła się niebywale aktywnie. Słynny trening gardzienicki przekonał wiele osób, że dzień rozpoczęty solidnymi ćwiczeniami różni się ogromnie od takiego rozpoczętego przysłowiową lewą nogą. Biegaliśmy po lesie, rozciągaliśmy się, ćwiczyliśmy wzajemne zaufanie. Po ćwiczeniach i śniadaniu rozpoczęły się na dobre zajęcia. Były one prowadzone na sali teatralnej. Aktorzy próbowali nam uświadomić, jak wiele można przekazać odbiorcy poprzez swoje ciało czy też głos.

Jestem doprawdy zachwycona tym, jaki obraz teatru przedstawia teatr „Gardzienice”. Jest to zupełnie inny teatr niż powszechnie znane. Zajęcia poprowadzone przez jego aktorów nie uczyły nas jedynie gry aktorskiej, ale także synchroniczności w działaniu, czystości w dźwięku i rzetelności w pracy. Pokazano nam, że proste figury, proste słowa mogą zrodzić powalające efekty.

Jedyne co mnie martwi to to, że warsztaty trwały tak krótko. Mogliśmy co najwyżej zaobserwować powstawanie spektakli. Bardzo chciałabym, myślę że inni uczestnicy warsztatów także, pojechać do Gardzienic jeszcze raz, ale tym razem na dłużej, aby móc znacznie pogłębić swoją wiedzę na temat aktorstwa."